Mikołaj Szczepaniak retweeted
If scenes like these came to us from Berlin, Paris or Washington, would the world remain indifferent?
This image was taken in Kyiv around noon today, after terrorist Russia struck the building of the National Academy of Sciences of Ukraine with a drone.
Polecam jak zawsze świetny tekst Pana Majora.
Jak celowo przesuwać okno Overtona?
Okno Overtona to koncepcja socjologiczno-polityczna opisująca zakres idei i poglądów, które społeczeństwo w danym momencie uznaje za akceptowalne i o których można dyskutować bez wywoływania skandalu.
Jak to działa?
Czasami coś wydaje nam się kompletnie niewyobrażalne. Myślimy sobie: przecież ludzie nie mogą tak uważać. Są jakieś normy, jakaś przyzwoitość, coś co jest akceptowalne, a także coś co jest niewyobrażalne. Czy można na przykład zabijać ludzi tylko dlatego, że mają inny kolor skóry? Albo powiedzmy dlatego, że są leworęczni? To oczywiście kompletnie niewyobrażalne. Ale czy zawsze i wszędzie?
Co w takim razie stało się w III Rzeszy? Jakim cudem ludzie zamienili się w bestie? Czy zwykły, spokojny obywatel może stać się krwawym oprawcom? Jak się okazuje – może. Wystarczy tylko przesunąć okno Overtona, a to co dotąd było podłe, ohydne, zbrodnicze, nagle staje się normą. Jest powszechnie akceptowalne i zwykłe, nikt się temu nie dziwi.
Robert Rutkowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce certyfikowanych psychoterapeutów uzależnień, pedagog, trener umiejętności psychologicznych oraz autor bestsellerowych książek, użył bardzo ciekawego przykładu. Wyobraźmy sobie, że ktoś proponuje kanibakizm jako sposób zdrowego odżywiania się. Jak na to reagujemy? Oczywiście szczerym, niekłamanym oburzeniem. Ludzie nie kryją swojego zbulwersowania, zgorszenia, a nawet złości. Sprawa jest tak bulwersująca, że wybucha na ten temat żywiołowa dyskusja, a głosy potępienia płyną ze wszystkich stron. Jednocześnie sprawa jest mimowolnie nagłaśniana. Zaczyna pomału krążyć w obiegu publicznym. Już nie wywołuje ani szoku, ani wzburzenia. Ludzie zaczynają to kwitować stwierdzeniami, że wygłaszający tę opinie jest przecież znany z kontrowersyjnych stwierdzeń. Dyskusja zaczyna zataczać coraz szersze kręgi, aż nagle rozmawiają o tym jacyś eksperci od żywienia, może nawet naukowcy. Oczywiście o żadnym jedzeniu ludzkiego mięsa nie ma mowy, ale dyskusja jest o tym, jakie wartości odżywcze ma ludzkie mięso, ile białka, ile witamin… Potem pojawiają się szczytne hasła o marnowaniu znacznej ilości mięsa ludzi, którzy zmarli, a przecież hodowla zwierząt na ubój jest taka szkodliwa dla planety, wydziela wiele dwutlenku węgla, a tu można znaczną jego część zastąpić mięsem ludzkim. Dyskusja na ten temat jest coraz bardziej poważna, już nikt się nie oburza. Dyskusja koncentruje się na technicznych stronach problemu, a dylematy moralne całkowicie znikają z przestrzeni publicznej. W końcu odpowiednie prawo zostaje uchwalone.
Już sami pociągnijmy ten wątek dalej. Wyobraźmy sobie, że potem potem pada hasło, by na ubój przeznaczyć nielegalnych imigrantów… Właśnie tak przesuwa się okno Overtona, tak można zbudować na ziemi dowolne piekło, zlikwidować wszelkie moralne bariery, sprawić, by w imię ideologii czy polityki ludzie nie cofnęli się przed żadnym plugastwem. Sami ludzie pod wpływem odpowiednich manipulacji śmiało ruszą w stronę samounicestwienia się.
Normalizacja, akceptacja, legitymizacja, legalizacja i instytucjonalizacja
Takie są etapy przesuwania okna Overtona. Punktem wyjścia jest powszechne przekonanie o potworności rosyjskiej agresji, współczucie dla napadniętego (Ukrainy), powszechne potępienie agresora (Rosji) i obawa o własne bezpieczeństwo w obliczu rosyjskiego imperializmu. I teraz trzeba to okno Overtona przesunąć tak, by było dokładnie odwrotnie.
Jak to zrobić? Trzeba postępować zgodnie z opisanym już schematem. Zaczyna się od normalizacji: od „niewyobrażalnego” do „radykalnego”. Kiedy po raz pierwszy pojawia się określona narracja o tym, że to Ukraińcy są źli i stanowią zagrożenie, pierwszą reakcją jest: rosyjska piąta kolumna, płatna agentura i pojawia się obrzydzenie, ostracyzm. Ale wszyscy zaczynają o tym mówić, oburzają się. Jednak potem o wygłaszającym takie opinie mówi się już tylko radykalny. Stopniowo jednak zaczyna on znajdować zwolenników. Najpierw jest to garstka ludzi uważanych za oszołomów, ale mimo to zaczyna ich przybywać.
Kolejnym etapem jest akceptacja, temat krążący początkowo głównie w internecie, a teraz trafia do mediów głównego nurtu i popkultury; staje się jednym z wielu poglądów. Już nikogo nie szokuje ani nie oburza, trwa co prawda ostry spór, ale jest on podobny do zwykłej ostrej walki politycznej.
Teraz przychodzi pora na legitymizację. Autorytety i eksperci podciągają pod daną narrację naukowe i moralne uzasadnienia. Teraz już ważni politycy wskazują Ukrainę jako wroga, przytaczając bardziej lub mniej rozsądne uzasadnienia.
Przełomem jest legalizacja, czyli przekucie coraz bardziej absurdalnych pomysłów w prawo. Odbierane są przywileje i prawa, pojawiają się łatwe deportacje przy powszechnej akceptacji społecznej. I wreszcie ostatni etap to instytucjonalizacja, czyli powszechne wdrożenie uchwalonego prawa jako normy i praktyki urzędowej. W tym momencie początkowo szokująca i oburzająca idea nie tylko staje się normą prawną, ale jest powszechnie stosowaną praktyką. Co ciekawe, o żadnych moralnych dylematach nie ma już mowy. W tym procesie wielką rolę odgrywa zasada „kropla drąży skałę”, uporczywe powtarzanie różnych narracji budujących ów kontrowersyjny przecież przekaz: to Ukraina jest zła, a Ukraińcy stanowią zagrożenie. Ludzie przestają się wstydzić takich poglądów wraz z narastającą liczbą tych, którzy je podzielają. To odwrotne poglądy, te pierwotne, stanowiące początkowy punkt wyjścia wynikający z normalnej oceny faktów zgodnie z elementarnym poczuciem przyzwoitości stają się passe, są wstydliwe, powszechnie potępiane i wyśmiewane. Tak właśnie dezinformacja, manipulacja, agentura wpływu i zdezorientowani obywatele potrafią mocno przesunąć okno Overtona w stronę niewyobrażalnego, które staje się powszechnie akceptowaną normą.
Idziemy dalej
Na tym jednak wojna informacyjna nie poprzestaje. Teraz trzeba wprowadzić kolejną narrację, która będzie niosła następny szokujący przekaz: to Rosja jest dobra, a Zachód zły. Początkowo głoszenie takich poglądów jest wstydliwe, żenujące i wymaga wystawienia się na falę potępienia. Dlatego w pierwszej kolejności ruszy z tym rosyjska agentura wpływu dla określonych korzyści materialnych lub zwerbowani dla innych pobudek. Początkowo ci ludzie są skazywani na ostracyzm, izolację, pokazywani jako lokalny folklor, ale potem cały proces przechodzi przez wszystkie wyżej przedstawione kolejne etapy. Możemy to przecież obserwować na własne oczy, jak ten proces przebiega w Polsce. O ile jeszcze 2-3 lata temu okazywanie postawy prorosyjskiej było czymś wyjątkowo wstydliwym, hańbiącym, tak dziś te postawy stają się wśród Polaków wyjątkowo częste. Jeszcze nie powszechne, ale też nierzadkie.
To nie jest proces naturalny. Jest to osiągane metodami wojny kognitywnej, głównie za pomocą mediów społecznościowych (w rosyjskim żargonie – „socsjeti”), za pomocą usłużnych mediów i usłużnych polityków, agentury wpływu oraz miejscowych obywateli już porażonych dezinformacją, których właściwie można nazwać „force multipliers”, czyli mnożniki siły zwiększające siłę oddziaływania manipulacyjno-dezinformacyjnego. I właśnie w ten sposób, mozolnie ale skutecznie, nakładem wielu zasobów informacyjnych oraz odpowiednio długiego czasu, można przesunąć okno Overtona w tym kierunku, który do niedawna wydawał się nam kompletnie niewyobrażalny.
Milusia laleczka, prawda?
Sarkazm
źródło - internet
Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. buycoffee.to/dafiszer
Mikołaj Szczepaniak retweeted
The real problem isn’t just Trump or his sycophantic enablers in Congress or right-wing media, or the grifters & scammers on social media. It’s his supporters. They’ve lost the ability to care about truth or recognize it. The ability to discern right from wrong. Competence from buffoonery. Ignorance from wisdom. Corruption from trustworthiness. Morality from evil. Honor from dishonor. The US has a serious long term problem that isn’t just about Trump.
Chyba nie da się tego wyrazić jaśniej.
Wskazywany wyrok TK, K 34/15, przewiduje wręcz odwrotnie - prezydent RP nie ma prawa odmówić zaproszenia sędziego TK na ślubowanie. Uzasadnienie mówi to wprost. Nie rozumiem, jak można tak manipulować? To znaczy hmm… rozumiem, autor chce po prostu wykręcić kota ogonem, a nie przedstawić rzeczywisty stan rzeczy.
Wyjaśnię przy tym czytelnikom X: prezydent mógłby odmówić w absolutnie wyjątkowym wypadku, w związku z okolicznycznościami, które powstały już po dokonaniu wyboru przez Sejm. Możemy sobie np. wyobrazić teoretycznie, że ktoś wybrany na sędziego TK popełnia przestępstwo i zostaje złapany na gorącym uczynku po uchwale Sejmu a przed ślubowaniem, albo traci w wyniku wypadku zdolność do normalnego funkcjonowania i świadomego podejmowania decyzji etc. Wtedy tak, to logiczne. Ale w żadnym razie wówczas, gdy prezydent chce po prostu zablokować jego orzekanie, bo mu się nie podoba. I uzurpuje sobie prawo do weryfikowania kompetencji, spełnienia przesłanek przez sędziego itd. W oczywisty sposób to uprawnienie należy do Sejmu i tylko Sejm decyduje. W przeciwnym razie Konstytucja stanowiłaby inaczej niż w artykule 194.
W punkt!
Muszę powiedzieć/napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem @r00t_Sigvall. Nie mam pojęcia, kto się kryje za tym kontem, ale pewnym jest, że to doskonały prawnik, człowiek niezwykle inteligentny, pracowity, kulturalny i przede wszystkim przyzwoity. Bardzo polecam.
Mikołaj Szczepaniak retweeted
▷ Tego newsa możesz w ogóle nie widzieć teraz na swoim X, bo wszędzie jest Ferran Torres
W Gorzowie Wielkopolskim ruszyły prace przygotowawcze związane z budową nowoczesnej fabryki rakiet
✓ Powstająca fabryka jest częścią projektu związanego z uruchomieniem w Polsce produkcji uzbrojenia do wyrzutni rakietowych HOMAR-K
✓ Umowę dotyczącą budowy zakładu w Gorzowie podpisano w grudniu 2025 roku pomiędzy Agencją Uzbrojenia, a konsorcjum firm Hanwha WB Advanced System oraz Hanwha Aerospace
Inwestycja uznawana za jedną z największych w regionie weszła tym samym w kolejny etap realizacji, to już nie jest Power Point, tam od rana na budowie zasuwa sprzęt
Podobną taktykę walki z reżimem wybrał swego czasu Sebastian Majtczak. Niestety reżim go dopadł i zamknął w kazamatach :/
🗣️ @sjkaleta : „Marcin Romanowski jest osobą prześladowaną przez prokuraturę wykonującą polecenia Donalda Tuska. Wybrał taktykę, że w kazamatach nie da się zamknąć i podjął innego rodzaju walkę z tym reżimem”. ⤵️
#PoranneRozmowyZero
"Mnie jako kobietę drażni to, że Ukrainki mają super ciuchy". Co za upadek.
Nic dodać, nic ująć.
NA ZIMNO, OKIEM OFICERA SŁUŻB. TO NIE PĘKNIE. TO PIERDOLNIE.
Na zimno powiem tak. Tej eskalacji przemocy może się już nie dać zatrzymać zwykłym apelem o rozsądek. Nie na tym etapie. Nie po takim pompowaniu emocji. Nie wtedy, gdy prawica walczy o słupki, własną widownię i chwilowy aplauz ludzi, którym od miesięcy wlewa się do głów gniew. Oni nie będą słuchać. A Ruscy zrobią wszystko, żeby ten ogień nie zgasł za szybko.
Piszę to jako były oficer służb specjalnych. Nie jako facet po lekturze kilku wpisów w internecie. Ja wiem, jak to się robi. Wiem, jak się grzeje tłum. Wiem, jak się wybiera punkt bólu. Wiem, jak się buduje atmosferę, w której pierwszy śmieć uznaje, że ma misję. Wiem też, jak potem wszyscy robią zdziwione mordy, że przecież nikt nie chciał, że emocje, że prowokacja, że incydent, że trzeba zachować spokój.
Spokój trzeba było zachować wcześniej.
Zanim ze zwykłych cywilnych Ukraińców zrobiono polityczną tarczę strzelniczą. Zanim każdy medialny pajac uznał, że może sobie szczuć, rechotać, pluć i jeszcze udawać obrońcę Polski. Zanim głowa państwa zaczęła biegać po scenie publicznej jak wariat z brzytwą i drzeć ryja razem z tłumem. Bo jak lata tic tac po pustej paczce, to jest zabawa. Jak lata głowa państwa i rozdaje emocjonalne przyzwolenie, to może się skończyć krwią. I żeby było jasne. Zełenski zrobił źle. Bardzo kurwa źle. W wielu sprawach można mu zarzucić głupotę, arogancję i kompletny brak wyczucia wobec Polski. Można mieć do Kijowa pretensje. Można mówić o Wołyniu, ekshumacjach, orderach, interesach, politycznej bezczelności i tym wszystkim, co przez lata zamiatano pod dywan. Tylko że jedna rzecz to spór z władzami Ukrainy, a druga rzecz to podpalanie nienawiści do ludzi, którzy tu mieszkają, pracują, uciekli przed wojną albo zwyczajnie próbują żyć.
Ja tu nie bronię Ukraińców. Ja wam piszę, jak bym to rozegrał, gdybym siedział w Moskwie i chciał podpalić Polskę od środka. Bo te kurwy znam. Znam ich sposób myślenia. Znam ich zimną cierpliwość. Znam ich pogardę dla ludzkiego życia. A wy będziecie mieli wątpliwą przyjemność niedługo ich poznać, jeśli dalej będziecie uważać, że wojna hybrydowa to mem, troll i paru idiotów w komentarzach. Polska jest państwem przyfrontowym. Nie kabaretem pod remizą. Za wschodnią granicą idzie wojna, a my siedzimy na beczce prochu. W kraju mieszka i pracuje ogromna ukraińska społeczność. Rosja to widzi. Rosyjskie służby to widzą. Ich agentura to widzi. Trolle to widzą. Każdy, kto ma choć trochę mózgu, widzi, że to gotowy detonator.
Najpierw miesiącami grzeje się nienawiść. Ukraińcy źli. Ukraińcy winni. Ukraińcy roszczeniowi. Ukraińcy uprzywilejowani. Ukraińcy zabierają. Ukraińcy obrażają. Ukraińcy zagrażają. Potem w sieci robi się syf. Potem w autobusie ktoś kogoś opluje. Potem wybita szyba. Potem pobicie. Potem politycy udają, że nic się nie dzieje, bo sondaże jeszcze się zgadzają. A potem ktoś ginie.
Ukraińska rodzina. Ojciec na froncie. Matka z trójką dzieci w Polsce, bo tutaj miało być bezpiecznie. Bo tu miały przeczekać rosyjskie rakiety, alarmy, piwnice, strach i śmierć. Bo Polska miała być dla nich chwilowym schronem, nie kolejnym miejscem, gdzie dosięgnie ich wojna. I nagle giną. Matka i dzieci. Albo dzieci. Albo jedno dziecko, bo to wystarczy. Wystarczy jeden mały trup, żeby rozpalić kontynent politycznego gówna.
I co dalej, kurwa?
Co wtedy powiecie ojcu, który wróci z frontu i zobaczy trumny własnych dzieci w kraju, który miał je ochronić? Że emocje wymknęły się spod kontroli? Że to był incydent? Że trzeba poczekać na ustalenia prokuratury? Że nie można ulegać prowokacji? Że ktoś źle zrozumiał patriotyczny przekaz? No kurwa nie. Tego się już nie przykryje komunikatem.
I nie musi to być żaden samotny oszołom z piwnicy, który za dużo naczytał się ścieku w internecie. To może być też ktoś przywieziony tylko po to, żeby zrobić jedną akcję i zniknąć. Zawodowiec. Człowiek bez historii w Polsce, bez emocjonalnych więzi, bez lokalnego ciężaru, bez potrzeby tłumaczenia się komukolwiek. Ktoś, kto nie przychodzi tu dyskutować, tylko wykonać zadanie, zostawić trupa, uruchomić lawinę i wyparować z mapy, zanim nasze bezradne państwo zdąży zorganizować kolejną konferencję z poważnymi minami.
Takie warianty też istnieją. I tylko naiwny dureń uważa, że Rosja ich nie rozważa.
Bo ruskie służby nawet nie muszą już miesiącami budować człowieka albo grupy. Morderców w Rosji nie brakuje. Wręcz taśmowo ich przybywa. Wojna, więzienia, najemnicy, kryminał, ideologia, pieniądze, szantaż, frustracja i całe zaplecze państwa, które nie ma moralności, tylko cel. Oni nie potrzebują armii geniuszy. Potrzebują kilku ludzi bez sumienia i kraju, który sam przygotował scenę.
A z tym krajem mamy problem. Bo polskie służby od lat wyglądają, jakby ktoś im wyjął zęby, połamał kręgosłup, założył partyjną smycz i kazał udawać, że wszystko jest pod kontrolą. Papier się zgadza, procedury się zgadzają, konferencje się zgadzają, tylko rzeczywistość ma to w dupie. Bezradność państwa przyfrontowego nie zaczyna się w chwili wybuchu. Ona zaczyna się wtedy, gdy politycy traktują służby jak łup, etat, przechowalnię lojalnych i straszak na przeciwników.
Tak, Ruscy mają realny wpływ w naszym państwie. Nie tylko przez pojedynczych agentów wpływu, szemrane konta i internetowy ściek. Coraz bardziej wygląda to tak, jakby potrafili wchodzić głębiej, w całe środowiska, partie, bańki ideologiczne i ludzi, którzy często nawet nie muszą wiedzieć, czyją robotę odwalają. Bo tak to działa. Nie zawsze trzeba prowadzić kogoś za rękę. Czasem wystarczy podsunąć mu wroga, nakarmić jego ego, dać mu poczucie misji, dolać benzyny do jego własnej frustracji i pozwolić, żeby zrobił resztę sam.
I myślę, że na Ukrainie jest podobnie. Tam też rosyjska agentura nie śpi. Tam też potrafi schować się pod samą latarnią. Wśród najgłośniejszych, najtwardszych, najbardziej radykalnych środowisk, które krzyczą o ojczyźnie, honorze i krwi, a potem dziwnym trafem robią dokładnie to, co Moskwie pasuje. Agentura nie zawsze wygląda jak facet w płaszczu z walizką pieniędzy. Czasem wygląda jak patriota z pianą na pysku, któremu wydaje się, że walczy o swój kraj, a naprawdę niesie cudzy zapalnik.
Najpierw Zełenski wykonał durnowaty ruch. Bardzo durnowaty. Politycznie ślepy, arogancki i szkodliwy. A potem poszło. Jedni podali ogień, drudzy benzynę, trzeci kamerę, czwarty mikrofon, a rosyjski troll tylko dopilnował, żeby płomień nie zgasł.
A prawica w Polsce właśnie daje Ruskim prezent, o jakim nawet nie marzyli. Gotowy konflikt wewnętrzny. Gotową nienawiść. Gotowe hasła. Gotowych pożytecznych idiotów. Gotową widownię. Gotowy tłum, któremu wystarczy pokazać palcem wroga, a on już sam zacznie szukać kamienia, noża albo kanistra.
I to wszystko jest rozbuchane po to, żeby walczyć o słupki sondażowe. O kilka punktów więcej. O kilka procent gniewu więcej. O trochę większy krzyk pod własnym filmikiem. O brawa od ludzi, których karmiono latami opowieścią, że Polska jest oblężoną twierdzą, ale dziwnym trafem wróg zawsze stoi tam, gdzie akurat opłaca się postawić kamerę. Przecież Czarnek z Kowalskim już szukają Ukraińców po urzędach
Może się okazać, że hasło „po trupach do celu” niedługo wcale nie będzie odrealnioną metaforą. Może przestanie być brzydkim powiedzeniem o cynicznej polityce, a stanie się opisem realnej drogi do władzy. Bo kiedy raz pozwolisz, żeby polityczny zysk liczono na cudzym strachu, potem bardzo łatwo ktoś zacznie liczyć go na cudzej krwi.
I ja jestem niemal pewien, że Rosja ten prezent wykorzysta. Nie dlatego, że jestem pesymistą. Dlatego, że wiem, jak działają służby. Szczególnie służby państw, które prowadzą wojnę i dla których trup dziecka może być tylko narzędziem operacyjnym. Tyle. Zimna kalkulacja. Zero sumienia. Zero łez. Zero moralności.
I co wtedy zrobi Nawrocki? I reszta politycznych pseudo strategów? Oby nie to co myśl i o co ich podejrzewam…
Wyjdzie na mównicę, zrobi groźną minę i powie, żeby przestać? Poprosi o spokój? Zaapeluje do rozsądku? No kurwa nie. Tego syfu już wtedy nie zatrzyma. Nie zatrzyma go pałacowy komunikat, konferencja, order, mina męża stanu ani patriotyczna gadka pisana przez doradcę od wizerunku.
Nienawiść puszczona w tłum nie wraca grzecznie do pudełka, bo polityk nagle zrozumiał, że przegiął.
Bo jak głowa państwa drze ryja razem z tłumem, to tłum uznaje, że dostał pozwolenie. A kiedy tłum dostaje pozwolenie, zawsze znajdzie się ktoś, kto pójdzie krok dalej. Zawsze. Tak działa ulica. Tak działa gniew. Tak działa propaganda. Tak działa wojna hybrydowa, kiedy wejdzie ludziom do głów, klatek schodowych, szkół, sklepów i autobusów.
A najgorsze jest to, że to się wcale nie musi skończyć na jednym ataku. Bo pierwszy trup otwiera nowe drzwi. Jedni będą chcieli odwetu. Drudzy zemsty za odwet. Trzeci będą krzyczeć, że państwo nie panuje nad sytuacją. Czwarty rosyjski kanał już będzie miał gotowy pasek, że Polska płonie, Ukraińcy są zagrożeni, a Zachód się rozpada. I potem wszyscy będą pytać, jak do tego doszło.
Doszło normalnie. Krok po kroku. Szczucie po szczuciu. Post po poście. Konferencja po konferencji. Uśmieszek po uśmieszku. Milczenie po milczeniu. Bo tu nie chodzi o to, że ktoś za ostro powiedział w telewizji. Tu chodzi o to, że w kraju na celowniku Rosji kilku wariatów z brzytwą biega po scenie publicznej i tnie wszystko, co jeszcze trzyma społeczeństwo w jednym kawałku.
A Rosja patrzy. I czeka. A może już nawet nie czeka. Doświadczenie zawodowe podpowiada mi że nie czeka i oby nasze służby były szybsze...
Mikołaj Szczepaniak retweeted
Jeszcze żadna formacja polityczna nie skompromitowała się tak jak PiS przy SAFE.
Oto najważniejsze kontrakty podpisane w ramach SAFE:
⭕️ 1000 wozów towarzyszących dla 12 DMO WWR HOMAR-K
⭕️ 18 baterii systemu przeciwlotniczego, w tym przeciw-BSP kr. SAN.
-350 radarów i 350 karabinów i armat 12.7 mm, 30mm, 35 mm, drony kamikadze, WRE. Największy tego typu system w NATO.
⭕️ 12 bateryjnych modułów ogniowych BSP-U GLADIUS
⭕️ 2 DMO REGINA (2 DMO w opcji), w tym 96 armatohaubic samobieżnych KRAB (48 w opcji)
⭕️ 6 DMO wyposażonych w AHS K9PL
⭕️ 146 pływających, bojowych wozów piechoty BORSUK
⭕️ 36 samochodów transportowo-załadowczych dla systemu NAREW
⭕️ 121 podwozi specjalnych dla systemu NAREW
⭕️ Pakiet logistyczny dla systemu NAREW
⭕️ Elementy maskowania i pozoracji dla systemu NAREW
⭕️ 14 kabin dowodzenia WOPL/IBCS dla systemu NAREW
⭕️ 16 mobilnych węzłów łączności MCC dla systemu NAREW
⭕️ 12 samochodów do przewozu rakiet dla systemu WISŁA
⭕️ 247 podwozi specjalne dla systemu WISŁA
⭕️ 42 kabiny dowodzenia E/C/F-OPS, wozy kablowe dla systemu WISŁA
⭕️ Elementy maskowania i pozoracji dla systemu WISŁA
⭕️ Kilkaset tysięcy sztuk bojowej amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm!!!
⭕️ 8 KMO 120 mm moździerzy samobieżnych RAK, w tym 64 M120K RAK
⭕️ 140 wozów dowodzenia na podwoziu pojazdu opancerzonego WARAN
⭕️ 157 średnich terminali satelitarnych STS (w tym część w opcji)
⭕️ 56 mobilnych węzłów łączności MCC dla II fazy programu WISŁA
⭕️ Dwa okręty hydrograficzne kr. HYDROGRAF
⭕️ Kasety minowe ISM z minami narzutowymi MN-123
⭕️ 190 zestawów BSP klasy MINI FLYEYE
⭕️ 413 zestawów amunicji krążącej WARMATE
⭕️ Ponad 307 tys. hełmów bojowych HBT-02
⭕️ 68 tys. kuloodpornych kamizelek zintegrowanych KKZ-01/K4
⭕️ 24 lekkie opancerzone transportery rozpoznawcze kr. KLESZCZ
⭕️ System rozpoznania elektronicznego
⭕️ 30 KTO ROSOMAK w wersji wozów ewakuacji medycznej (WEM)
⭕️ 18 KTO ROSOMAK w wersji wozów dowodzenia (WD)
⭕️ Elementy sterowanych ładunków wybuchowych JARZĘBINA-S
⭕️ Elementy sterowanych ładunków wybuchowych JARZĘBINA-S WTI
⭕️ 7 radioteodolitowych systemów sondażowych atmosfery BAR
⭕️ Tysiące min przeciwpancernych TM-62 z zapalnikiem ZN-97.2
⭕️ System teleinformatyczny integratora systemów rozpoznawczych ORO
A to dopiero początek- teraz przed nami druga część umów!
Mikołaj Szczepaniak retweeted
Kolejny klasyk z katalogu socjopatycznych postaw w Rosji po 2022. Kobieta z Tuapse żali się, że śmierdzi płonąca ropa, że wyłączyli im Internet i inne zmartwienia Rosjan AD 2026 a potem mówi, że wideo dedykuje Ukraińcom, którym bardzo współczuje... Ale nie, nie dlatego, że armia jej państwa ich codziennie zabija, tylko dlatego, że "mają wyprane mózgi lub nigdy ich nie mieli" bo nie rozumieją, że Rosjanie "też cierpią" i "myśmy wcale tego nie planowali" - w sensie wojny.
No nie, takiej wojny, w której Rosjanie dostają symetryczne odpowiedzi na pewno nie planowali - planowali Blitzkrieg, który nie zaburzyłby odpoczynku mieszkańców Moskwy na okupowanym Krymie czy wybrzeżu Morz Czarnego. Aresztowania i egzekucje w obozach filtracyjnych, Buczy, Irpieniu czy Iziumie nie zaburzają im tego odpoczynku po dziś dzień - po prostu w nie nie wierzą.
Podobnie jak codzienne bombardowania miast ukraińskich, przy których te uderzenia po rosyjskich rafineriach i składach paliw są wzorcowym wręcz przykładem wojny prowadzonej zgodnie z zasadami. Od 2022 roku widziałem (a raczej widziałem na Telegramie) sporo takich krokodylich łez u Rosjan, których poznałem wcześniej na wyprawach. Dyskusja z nimi jest bezprzedmiotowa - pokażesz im dowody to momentalnie kończą dyskusję twierdząc, że to "prowokacja MI5" i że mam "wyprany mózg". To doświadczenie jest jeszcze bardzie surrealistyczne w przypadku Ukraińców, którzy mają odległych krewnych w Rosji - oni dostawali takie odpowiedzi po wysłaniu zdjęć własnego domu zniszczonego przez "Geranie" czy bomby lotnicze...
Brainwashed Russian fascist in Tuapse "dedicated" this video to ... Ukrainians who she believes are either brainwashed or brainless.
In 2022, Russian fascists murdered over 100,000 Ukrainian civilians not too far away in Mariupol.
"I think everyone's reached their boiling point right now, right?
I want to dedicate this video... not to the fact that people aren't provided with a bunker. Not to what's going on in the sky; there is smog in the sky, yet everyone says there's no toxicity and everything is within normal limits, right?
Not at all to the fact that they cut off the internet and people can't even call their relatives during the explosions to say at least a couple of words. Not at all about the fact that people are being silenced. That people are afraid. That, well, for example, like Victoria Bonya, who spoke with the words of the people, and we basically see the whole situation.
This video is about humanity.
In such a situation... when people are breathing this... when parents can't find their child... citizens of Ukraine, in the comments under these videos, are writing 'that's what you deserve.' 'It wasn't enough, take this,' and things like that—just so much shit.
And here you sit, looking at this and thinking... I am the same kind of person as you. You are the same kind of person as me. I didn't plan for it to be like this, no one planned it. We are just ordinary people, just pawns who are suffering... just like you.
The only thing that separates us from you is that perhaps you've been brainwashed. Perhaps some of you never had a brain to begin with. I don't know.
The only thing that separates us from you is that we understand that you are also suffering. We are compassionate. We don't rejoice at what is happening to you. We are not aggressively disposed towards you. We just want all of this to end.
People, be human. Remember that you have a soul, that you also have children."
Mikołaj Szczepaniak retweeted
❗️Aplikacja #RKW (Ruch Kontroli Wyborów) to nieautoryzowany system.
❌ KBW: odmowa wydania karty do głosowania w takich przypadkach jest całkowicie nielegalna.
Członek komisji nie ma prawa uniemożliwić obywatelowi oddania głosu tylko dlatego, że coś się wyświetliło w nieoficjalnej aplikacji.
W sytuacji, gdy przewodniczący obwodowej komisji wyborczej nie reaguje poprawnie na takie bezprawne działania, sprawę należy od razu zgłosić szczebel wyżej – do okręgowej komisji wyborczej, lub nawet Państwowej Komisji Wyborczej (@PanstwKomWyb).
🔎 Zaświadczenie o prawie do głosowania. Komisja może go nie uznać? Sprawdź: demagog.org.pl/analizy_i_rap…
#WAŻNE ‼️
Komunikat #RKW dla osób zasiadających jutro w komisjach ‼️
Ponieważ istnieje duże ryzyko wielokrotnego głosowania na„Zaświadczenia o Prawie do Głosowania“,to stworzona została aplikacja do wykrycia takiego procederu.Stosowanie tej aplikacji jest jak najbardziej legalne.Trzeba jednak ze względu na to, że nie została przewidziana ustawowo i nie została dopuszczona do użytku przez rządowego administratora dokonać procedurę sprawdzającą zgodnie z poniższym opisem👇
Gdy do komisji przyjdzie osoba zamierzająca głosować na„Zaświadczenia o Prawie do Głosowania“, to należy;
1. W pierwszej kolejności zabieramy zaświadczenie‼️
2. Następnie sprawdzamy dokładnie tożsamość tej osoby i zgodnie z procedurą wyborczą wpisujemy jej dane oraz numer zaświadczenia do formularza komisji wyborczej.
3. Karty wyborczej jeszcze nie wydajemy‼️
4. Sprawdzamy zaświadczenie przy pomocy naszej aplikacji – link: testnr.org/numer/
5. Po otwarciu aplikacji w rubryce “ Wprowadź numer Zaświadczenia”wpisujemy numer otrzymanego zaświadczenia,(w żadnym wypadku NIE wpisujemy numeru PESEL bo nie o ten numer chodzi).Należy zwrócić uwagę, że numer zaświadczenia NIE jest numerem identyfikacji osobowej dlatego nie podlega żadnej ochronie i dlatego spokojnie możemy go wpisać i nie naruszamy żadnych zasad RODO!
6. W kolejnej rubryce jako swój STAŁY IDENTYFIKATOR wpisujemy dokładnie cyfry całego numeru naszego telefonu np.: 600222333
7. Jeszcze raz dokładnie sprawdzamy czy poprawnie wpisaliśmy numer zaświadczenia i pełny numer naszego telefonu.
8. Dla potwierdzenia,że nie jesteśmy„robotem“wpisujemy prawidłowy wynik operacji matematycznej w okienku do tego przeznaczonym.
9. Dopiero po sprawdzeniu i upewnieniu się,że wszystkie numery zostały wpisane prawidłowo,tylko raz klikamy„sprawdź numer“.
NIE KLIKAMY kolejny raz lub NIE WPROWADZAMY danych ponownie bo będzie błędne wskazanie,że numer jest już użyty a tymczasem to my wprowadziliśmy ponownie ten numer‼️
Komunikat w kolorze zielonym:
10. Jeżeli wyświetli się nam informacja w kolorze zielonym, to oznacza,że wszytko jest w porządku i nikt jeszcze nie głosował na zaświadczenie z tym numerem.
11. Wówczas wydajemy danej osobie kartę do głosowania.
**
Komunikat w kolorze czerwonym:
12. Natomiast jeśli zapali się komunikat w kolorze czerwonym:
„Ten numer Zaświadczenia został wcześniej wprowadzony przez identyfikator o numerze: xxxxxxxxx“
to oznacza,że ktoś już głosował na zaświadczenie z tym numerem.
13. Wówczas nie wydajemy karty do głosowania tylko dzwonimy pod numer telefonu podany na końcu tego komunikatu: „xxxxxxxxx“ i po uzyskaniu połączenia pytamy,czy nasz telefoniczny rozmówca potwierdza,że w jego komisji głosowano już na taki numer zaświadczenia. Jeśli tak to prosimy go o dane jego komisji wyborczej(numer OKW i miejscowość)oraz jego nazwisko i imię.Wszystko notujemy na osobnej kartce.
14. Jeśli telefonicznie nie potwierdzimy,że głosowano już gdzie indziej na te zaświadczenie, to wydajemy kartę do głosowania. Na tym kończymy naszą procedurę sprawdzania zaświadczenia,które zabieramy i pozostaje ono w komisji.
15. Natomiast jeśli telefonicznie potwierdzimy,że głosowano już w innej komisji wyborczej na zaświadczenie o identycznym numerze,to absolutnie NIE wydajemy karty do głosowania tylko informujemy osobę, która przedłożyła nam te zaświadczenie, o „uzasadnionym podejrzeniu ponownego głosowania na te same zaświadczenie“.
16. Następnie powiadamiamy o możliwości popełnienia przestępstwa wyborczego: policję,swojego pełnomocnika Komitetu Wyborczego,media lokalne lub centralne i co najmniej jeszcze Komisarza Wyborczego.Policja powinna sprawdzić swoimi procedurami,czy w tej innej komisji głosowano na zaświadczenie o tym samym numerze. Całe zdarzenie opisujemy w końcowym protokole komisji lub osobnym protokole,który dołączamy do końcowego protokołu,odnotowując go jako załącznik.
Pamiętajmy,że„Zaświadczenia o Prawie do Głosowania“ - ZABIERAMY ‼️
#Wybory2025 #MuremZaZorro #NaWrotki #PociągPrawych
Mikołaj Szczepaniak retweeted
Matko, jaka piękna orka najgorszego europarlamentarzysty.
Warto obejrzeć choćby pierwsze trzy minuty, gdzie pan Fidias się wręcz wije, bo ktoś wreszcie przyparł do ściany tę jego chłopskorozumową gadkę w stylu „musimy zakończyć tę wojnę”.
Mikołaj Szczepaniak retweeted
Bandyci nie śpią, ostrzegajmy seniorów z każdej części kraju, z każdego miasta. Na przykład z Gdańska.
„Tak oszuści odbierają ludziom mieszkania. Polują na osoby starsze, zdesperowane, naiwne. Poznaj pułapki stosowane przez przestępców”❗️
#7NieKradnij
gorlice.naszemiasto.pl/tak-o…
Mikołaj Szczepaniak retweeted
"Lichwa, wyłudzenia mieszkań i oszustwa na akty notarialne. Jak walczyć z tym procederem?"
Polecam bardzo ciekawy artykuł.
Podajcie dalej, kochani❗️ Pomóżmy chronić słabszych przed bezwzględnymi przestępcami.
gloswielkopolski.pl/lichwa-w…






























