Pinned Tweet
Dokładnie 106 lat temu, w nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku w Jekaterynburgu, bolszewicy bestialsko zamordowali carską rodzinę Mikołaja II, jego żonę Aleksandrę oraz ich dzieci: Olgę (23 lata), Tatianę (21 lat), Marię (19 lat), Anastazję (17 lat) i najmłodszego Aleksego (14 lat). Wraz z nimi zamordowani zostali również ich służący: lekarz Jewgienij Botkin, kucharz Iwan Charitonow, kamerdyner Aleksiej Trupp oraz pokojówka Anna Diemidowa.
RobSon retweeted
Atak strzelców łotewskich na umocnione niemieckie pozycje podczas I wojny światowej w łotewskim filmie „Burza dusz” (2019).
Attack of the Latvian Riflemen on fortified German positions during World War I in the Latvian film “Blizzard of Souls” (2019).
Atak strzelców łotewskich na umocnione niemieckie pozycje podczas I wojny światowej w łotewskim filmie „Burza dusz” (2019).
Attack of the Latvian Riflemen on fortified German positions during World War I in the Latvian film “Blizzard of Souls” (2019).
Po rewolucji październikowej stanowcza większość strzelców łotewskich opowiedziała się po stronie bolszewików. W początkowej fazie wojny domowej w Rosji uchodzili za jedne z najbardziej elitarnych i zdyscyplinowanych jednostek po stronie bolszewickiej, słynąc z fanatyzmu w walce oraz bezwzględnego oddania nowej władzy.
Bolszewiccy traktowali ich jak wojskową „straż pożarną” i darzyli ogromnym zaufaniem. Powierzano im najważniejsze misje: tłumienie buntów, działania pacyfikacyjne, walkę na najtrudniejszych odcinkach frontu, a także bezpośrednią ochronę Lenina oraz siedziby rządu sowieckiego.
Białogwardziści, którzy zetknęli się z nimi w bezpośredniej walce, wspominali później na emigracji, że oddziały te wyróżniały się jako znakomicie zorganizowane, świetnie umundurowane i ruszające do boju pod komendą swoich dotychczasowych dowódców.
Sama kwestia pierwotnej kadry dowódczej jest zaskakująca. Dla porównania – po rewolucji lutowej w armii rosyjskiej doszło do takiego rozprzężenia, że doprowadziło ono do załamania morale i mordów na oficerach popełnianych przez podwładnych (skala ta szczególnie nasiliła się po rewolucji październikowej). Tymczasem strzelcy łotewscy, mimo że sympatyzowali z rewolucją, zachowali strukturę dowódczą i wysoką zdolność bojową.
Mimo niekwestionowanego oddania sprawie rewolucji, los strzelców łotewskich okazał się podręcznikowym przykładem funkcjonowania „sowieckiego raju”. Po zakończeniu wojny domowej część z nich wróciła do niepodległej ojczyzny. Ci jednak, którzy postanowili zostać w ZSRR, padli w latach 30. ofiarą stalinowskiego terroru.
W ramach operacji łotewskiej NKWD stracono tysiące dawnych weteranów, a z rozkazu Stalina rozstrzelano nawet pierwszego naczelnego dowódcę Armii Czerwonej – Jukumsa Vācietisa.
Nie wszyscy jednak strzelcy łotewscy poszli za bolszewikami. Część z nich, kierując się antykomunizmem lub dążeniem do niepodległości, chwyciła za broń po stronie „białych”. W ich szeregach znalazło się wielu wybitnych dowódców z czasów Wielkiej Wojny.
Jednym z nich był pułkownik Frydrihs Briedis – legendarny dowódca 1. Pułku Strzelców, który po rewolucji październikowej zaangażował się w antybolszewicką konspirację Borysa Sawinkowa, został jednak aresztowany i rozstrzelany przez bolszewików w 1918 roku. Inni to generałowie Kārlis Goppers oraz Rūdolfs Bangerskis, którzy organizowali antybolszewicki opór (m. in. powstanie w Jarosławiu) lub dowodzili oddziałami u boku Armii Syberyjskiej admirała Kołczaka.
Z uchodźców, osadników oraz jeńców wojennych utworzono na Syberii i Uralu Batalion Troicki oraz Pułk Imantski. Formacje te praktycznie nie wzięły bezpośredniego udziału w walkach frontowych; podporządkowały się Francuzom i ochraniały Kolej Transsyberyjską.
Ostatecznie zostały ewakuowane z Władywostoku francuskimi okrętami i przetransportowane na wolną Łotwę, gdzie ich żołnierze zasilili armię niepodległego państwa.
Legendarny Pierwszy Marsz Kubański Armii Ochotniczej podczas wojny domowej w Rosji w filmie „Bohater” (2016).
The legendary First Kuban Campaign of the Volunteer Army during the Russian Civil War in the film “The Heritage of Love” (2016).
Szerzej o Pierwszym Marszu Kubańskim pisałem w poniższym wątku:
Izaak Babel o „towarzyszkach” w 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego:
„O kobietach w Armii Konnej można napisać tom. Szwadrony szarżują, kurz, tętent, szable w dłoń, bluzgają przekleństwa, a one z zadartymi spódnicami mkną na samym przedzie, zakurzone, cycate, same kurwy, ale towarzyszki, i kurwy dlatego właśnie, że towarzyszki, to najważniejsze, obsługują tym, czym mogą, bohaterki — a jednocześnie pogardzane, poją konie, znoszą siano, reperują uprząż, kradną po kościołach i po domach”.
Atak białogwardzistów na bolszewickie pozycje w filmie „Panowie oficerowie: Ratujcie imperatora!” (2008)
Charge by White Guards against Bolshevik positions in the film “Gentlemen Officers: Save the Emperor!” (2008)
Porucznik Władysław Czarnecki o generale Władimirze Kappelu i jego słynnym Wielkim Syberyjskim Marszu Lodowym:
„Odwrót kołczakowców przybierał coraz bardziej formę typowego, niezdyscyplinowanego odwrotu rozbitej armii. Wyjątkiem były oddziały generała lejtnanta Władimira Kappela. Ze względu na małą przepustowość magistrali transsyberyjskiej oraz ogromne korki Kappel zdecydował się na odwrót traktem drogowym. Był to słynny »lodowy pochód« jego wojsk od listopada 1919 roku na trasie od Omska do Czyty (ok. 1000 km), gdzie oddziały dotarły w lutym 1920 roku. Przekroczyły przy tym cztery pasma górskie i to okresami przy 40° mrozie. Sam Kappel zmarł 25 stycznia 1920 roku przed Irkuckiem, pisemnie przekazując dowództwo gen. Wojciechowskiemu. Wiedział bowiem dobrze, czym grozi nie wyznaczenie dowódcy. Były to zdyscyplinowane oddziały kozackie, jadące w szyku konnym. Widziałem taki ich przemarsz. Na czele oddziału jechał poczet sztandarowy z wielkim sztandarem. Na koniach wszyscy Kozacy w charakterystycznych czarnych pelerynach, nakrywających jeźdźca i konia. Pięknie wyglądali na tle białego śniegu. Jechali szwadronami, a raczej sotniami, robiąc wrażenie dobrego wojska. Inne jednostki cofały się na saniach i pieszo. Na saniach leżało w kożuchach dwóch, trzech żołnierzy, czasem i karabin maszynowy wieźli. Nie widziałem żadnej artylerii. Oddziały Kappela dlatego się tak wyróżniały, bo powstały z zaciągu ochotniczego. Byli to więc ludzie ideowi, walczący z bolszewizmem. Oddziały te formowały się na Powołżu (Kazań, Samara, Sybirsk, Ulianowsk). Cały czas walczyły tworząc Armię Zachodnią. Cofając się osłaniały ogromny bałagan kołczakowski, na równi z Polakami. Kappel bardzo cenił wojsko polskie, czemu dawał wyraz w swych rozkazach specjalnych”.
Dokładnie 105 lat temu, 26 stycznia 1920 roku podczas Wielkiego Syberyjskiego Marszu Lodowego zmarł generał Władimir Oskarowicz Kappel – rosyjski oficer, zadeklarowany monarchista, uczestnik Wielkiej Wojny oraz jeden z najbardziej utalentowanych antybolszewickich dowódców podczas wojny domowej w Rosji.
„Za nami od zachodu postępują sowieckie wojska, które niosą za sobą komunizm, komitety biedy i prześladowania Jezusa Chrystusa. Gdzie wrasta sowiecka władza, tam nie będzie prywatnej własności chłopskiej, tam w każdej wiosce niewielka grupka leni, organizując biedakomitet, będzie miała prawo zabierać u każdego, co jej się zechce. Bolszewicy odrzucają Boga i zamieniają miłość do Boga na nienawiść. Jeśli przyjdą, także i wy będziecie bezpardonowo polować na siebie. Bolszewicy niosą zasadę nienawiści do Jezusa, niosą nowe czerwone ewangelie, wydane przez komunistów w Piotrogrodzie w 1918 roku”.
— generał Władimir Oskarowicz Kappel
RobSon retweeted
A tak przedstawia ją najnowsza, serialowa adaptacja z 2015 roku.
And as depicted in the latest 2015 TV series adaptation.
Atak Kozaków dońskich z okresu antybolszewickiego powstania wieszeńskiego w serialowej ekranizacji „Cichego Donu” (2006).
Charge of the Don Cossacks during the anti-Bolshevik Vyoshenskaya Uprising in the TV series adaptation of “And Quiet Flows the Don” (2006).
A tak przedstawia ją najnowsza, serialowa adaptacja z 2015 roku.
And as depicted in the latest 2015 TV series adaptation.
Skrzyżowane białe i czerwone wstążki na kozackich papachach lub opaski w tych samych barwach są nieodłącznym symbolem powstania wieszeńskiego, zwanego również wiosennym powstaniem górnodońskim. Kombinacja tych barw oznaczała, że powstańcy nie opowiadali się ani za czerwonymi, ani za „białymi”.
Powodem wybuchu tego antybolszewickiego zrywu była brutalna polityka nowych władz. Na przełomie 1918 i 1919 roku doszło do rozpadu frontu, a zmęczeni wojną Kozacy, mający dość biegania po zaśnieżonych stepach, masowo dezerterowali i rozchodzili się do domów, licząc na święty spokój. Bolszewicy natychmiast wprowadzili jednak rządy terroru. Na stanice nałożono kontrybucje, rozpoczęły się masowe rekwizycje żywności oraz ziemi, bezwzględne prześladowania Cerkwi, a także nakaz oddania ukrytej broni pod groźbą śmierci. Czarę goryczy przelały krwawe egzekucje, ponieważ czerwone trybunały bez sądów rozstrzeliwały setki Kozaków, co ostatecznie zmusiło ludność górnego Donu do ponownego chwycenia za broń.
Samo powstanie miało znamiona typowe dla ruchu „zielonych”. Kozacy walczyli o niezależność własnych ziem i nie chcieli opowiadać się za „białymi”, ale odrzucali też bolszewicki terror. Część z nich szła do walki pod hasłem „Za władzę radziecką, ale przeciw komunie, rozstrzałom i grabieży”, a nawet zwracali się do siebie „towarzyszu”, co kiedyś było uważane za obelżywe.
Ostatecznie jednak, w wyniku przytłaczającej przewagi bolszewików i kończącej się amunicji, byli zmuszeni szukać pomocy u Armii Dońskiej i Sił Zbrojnych Południa Rosji.
W „Cichym Donie” Szołochowa powstanie wieszeńskie jest jednym z najważniejszych elementów powieści. Co ciekawe, Michaił Szołochow mimo że wydał książkę w ZSRR i to w samym okresie stalinowskim nie ukazał samego powstania jako „kontrrewolucyjnej zbrodni”, lecz jako rozpaczliwą obronę dawnego świata i tradycji kozackich.
Atak „białych” Kozaków uralskich na bolszewickie pozycje podczas wojny domowej w Rosji.
Charge by the White Ural Cossacks against Bolshevik positions during the Russian Civil War.
Izaak Babel o żołnierzach 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego:
„Straszna prawda — wszyscy żołnierze chorują na syfilis. U Matiaża już przechodzi (a prawie się nie leczył). Miał syfa, podleczył go w ciągu dwóch tygodni; był z kumem w Stawropolu, kosztowało ich to 10 srebrnych kopiejek, kumowi się zmarło. Misza łapał już wiele razy, Sienczenko ma, Gierasia też i wszyscy chodzą do bab, a w domu narzeczone czekają. Sołdacka plaga (…) Łykają tłuczony kryształ, piją coś, chyba karbol, mielone szkło. Całe to wojactwo — aksamit na czapkach, gwałty, czupryny, bitwy, rewolucja i syfilis. Galicja zarażona jest na wskroś”.














