Janek (@Yanek43_) header
Janek (@Yanek43_) profile picture

leczę prądem.

Warszawa, Polska
Joined August 2019
Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)Photo by Janek (@Yanek43_)
Czy będziemy pierwszym państwem w historii gdzie władzę obejmie strażacka junta? XD
58
51
6
1,185
50,472
Tej piany już nie powstrzymacie
1
1
53
3,208
Kiedyś publicznie wypowiedziałem się w sposób bardzo nieprzychylny i na granicy dobrego smaku o Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi. Chciałbym podtrzymać swoją opinię.
1
59
2,662
Że my się musieliśmy napierdzielać w pracy, to jakoś mimo wszystko jestem w stanie przełknąć i wypluć. Ale nagranie przedstawiające napaść na położną jest poza moją skalą.
5
6
121
6,614
Jak tam przeciwnicy kamizelek kulo- i nożoodpornych w ZRM? Wzrus? Zmalau?
18
768
To teraz Wam opowiem o tym, jak jest dzisiaj na Ukrainie, jak ja ją zobaczyłem, moimi oczami. Ukrainę, o której ignoranci mówią, że „nie ma tam wojny”. Pierwszy szok: Przejeżdżam granicę polsko-ukraińską i już na pierwszym mijanym cmentarzu widzę las powiewających ukraińskich flag, zatkniętych przy nagrobnych krzyżach żołnierzy, którzy oddali życie w walce z ruskim okupantem. Ten widok powtarza sie na każdym mijanym cmentarzu. Cala masa grobów ludzi, którzy zginęli, zatrzymując rosyjską armię wiele kilometrów od polskiej granicy. Drugi szok: Ukraina jest jak ul. Wszędzie trwają prace. Tu budują nowe drogi, tam prace w polu, gdzie indziej z ciężarówek sprzedawane są wielkie arbuzy. Jakże inny jest to kraj od tego, który odwiedzałem przed wojną. Jakby wszyscy byli w ciągłym ruchu i jakby wszyscy wiedzieli, że mimo wojny trzeba żyć dalej. Trzeci szok: Zameldowałem się w hotelu, odebrałem kartę do pokoju, rozpakowałem się i zorientowałem się, że nie mam kabla do telefonu. Wróciłem więc do recepcji zapytać, czy może mają jakiś kabel, który mogliby mi pożyczyć? Pani z recepcji oddała mi swój. Chwilę porozmawialiśmy. O tym, jak teraz jest z gośćmi, że mają głównie Ukraińców, że Polaków jest jak na lekarstwo itd. I na koniec powiedziała coś, co mnie zwyczajnie zawstydziło. Zaczęła mi dziękować. Za to, co Polacy zrobili w 2022 roku. Za to, jak przyjęliśmy Ukraińców uciekających przed wojną. Powiedziała, że nigdy nam tego nie zapomną. Że zawsze będą pamiętać dobro, które wtedy od nas dostali. I że to nieprawda, że Ukraińcy nie są Polakom wdzięczni. Serio, zrobiło mi się głupio. Bo nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, dlaczego czuła potrzebę powiedzenia mi właśnie tego. To efekt tego, co dzieje się dzisiaj w Polsce. Czwarty szok: Poszedłem wieczorem coś zjeść i napić się piwa. Naprawdę tego potrzebowałem. Usiadłem przy stoliku w jednej z restauracji i po prawej zobaczyłem dwóch młodych chłopaków. Jeden bez prawej ręki. Drugi z protezą lewej nogi. Weterani. Siedzą, piją piwo, rozmawiają. Dwa stoliki dalej podobna sytuacja. Tylko tamten facet stracił rękę nie przy łokciu, ale znacznie wyżej, przy ramieniu. Przyszła kelnerka odebrać moje zamówienie, więc zapytałem chłopaków obok czy mogę postawić im piwo? Popatrzyli na mnie zdziwieni i zapytali skąd jestem? Odpowiedziałem, że Polski. No i usłyszałem, że to oni postawią piwo mnie. Przysiadłem się bliżej i pytam: dlaczego? Przecież to ja jestem wdzięczny im. Za to, co robią. Za to, co poświęcili. I wtedy usłyszałem, że oni nigdy nie przestaną być wdzięczni Polakom za 2022 rok. Bo żona jednego z nich i narzeczona drugiego mogły znaleźć schronienie w Polsce. I znowu zrobiło mi się wstyd. Nie za nich. Za to, co dzieje się teraz u nas. W ciągu jednej doby usłyszałem podobne podziękowania cztery razy. I powiem Wam, żże to wszystko nie świadczy o nas dzisiaj najlepiej. Bo przyzwoici ludzie nie pomagają po to, żeby później wystawić rachunek i domagać się wdzięczności. Pomagają dlatego, że ktoś potrzebuje pomocy. Pomagają, bo tak trzeba. A ci, którzy dzisiaj najgłośniej domagają się wdzięczności od Ukrainek i Ukraińców, zapewne w 2022 roku nie pomogli żadnemu z nich. Ja po tej podróży wiem jedno jeszcze mocniej niż wcześniej. Byłem, jestem i będę po stronie Ukrainy i Ukraińców.
855
3,609
130
13,178
285,671
Tak w państwie D. Tuska żyje złodziej Kacprzyk
473
1,082
30
8,114
148,148
Mili Państwo, jak podaje Business Insider, polskie państwowe spółki wydobywające węgiel kamienny, czyli Polska Grupa Górnicza, JSW, Bogdanka i Południowy Koncern Węglowy, odnotowały w ubiegłym roku łączną skonsolidowaną stratę netto 11,6 mld zł. Słownie: jedenaście miliardów sześćset milionów złotych. To więcej niż budżety wszystkich edycji programu Mój Prąd razem wzięte.
279
433
33
1,991
58,325
Tak.
W Polsce brakuje danych po to, aby nic nie zagrozilo “opinii ekspertów”.
5
887
Spółdzielnia zaoszczędziła 35zł na zaworze, zawór wziął sie i zaciął. Przynajmniej mam w domu światłowód - światło i woda razem. I tak 4 mieszkania w pionie do generalnego remontu.
3
52
3,605
Kafir Afgan napisał: A ja mogę się pod tym podpisać. Widziałem wojnę domową w Jugosławii. Byłem tam rok. Widziałem takie okrucieństwa, o jakich w najczarniejszych snach mi się nie śniło. Nie wyleczyłem się z tej traumy nigdy. Gdzieś to wciąż we mnie siedzi i jest chyba gorsze od własnych przeżyć pod ogniem przy ciężkiej wymianie ognia między walczącymi, będąc w środku tego gówna. A oto jego słowa, autor - Kafir Afgan: Ironią losu największy wysyp ludzi powtarzających kremlowskie brednie, usprawiedliwiających Rosję i mizdrzących się do rosyjskiego żołnierza pojawił się ostatnio właśnie po prawej stronie. Czy mam z tym problem? A skądże. Wiedziałem, że tak będzie, bo najciemniej jest zawsze pod latarnią. Rosjanie też o tym wiedzą. Dlatego nie szukają wyłącznie komunisty z legitymacją, futrzaną czapką i portretem Putina nad łóżkiem. Biorą każdego, kogo da się wykorzystać. Jednego kupią za pieniądze. Drugiego za stanowisko. Trzeciego złapią na urażone ego. Kolejnemu wmówią, że walczy o Boga, naród, tradycję i wartości. Następny będzie zwyczajnym pożytecznym idiotą, który z własnej głupoty zrobi dla Moskwy więcej niż zawodowy agent. A gdy nic innego nie działa, zawsze zostaje szantaż, kompromat i strach. Wywiad nie przebiera w środkach przynajmniej obcy, liczy się cel, a cel uświęca środki. Rosyjskie służby nie pytają, czy jesteś lewicowy, prawicowy, narodowy, ludowy czy kosmiczny. Pytają tylko, czy jesteś użyteczny. I kiedy wywiad oceni, że „podłoże konfliktu” jest gotowe przychodzi WOJNA. Najgorszą wojną nie jest wojna hybrydowa. Nie jest nią nawet klasyczna wojna z obcym agresorem, kiedy wiadomo, kto stoi po drugiej stronie, ma obcy mundur, obcą flagę i karabin skierowany w twój kraj. Najgorsza jest wojna domowa. Bo wtedy nie zabija się tylko przeciwnika z karabinem. Zabija się jego żonę, dzieci, rodziców i bliskich, żeby jego ból był większy. Żeby zaspokoić pragnienie zemsty. Żeby pokazać, że nienawiść nie ma już żadnych granic. W wojnie domowej nie wystarcza pokonać wroga. Trzeba go upokorzyć, zniszczyć jego rodzinę, spalić dom i wymazać pamięć. Człowiek przestaje wtedy widzieć drugiego człowieka. Widzi zdrajcę, robaka, podczłowieka i cel. I właśnie wtedy budzą się prawdziwe demony. Nie będę rzucał wyssanymi z palca statystykami, ale nie mam złudzeń: ogromna część ludzi nosi w sobie ten krwiożerczy mechanizm. Dzisiaj jest uśpiony, bo trzymają go prawo, wychowanie, strach przed karą, rodzina, praca i codzienność. Ale wystarczy odpowiednio długo sączyć jad. Najpierw człowiek się śmieje z przeciwnika. Potem nim gardzi. Następnie zaczyna uważać go za zdrajcę. Później przyzwala, żeby ktoś go pobił. W końcu dochodzi do wniosku, że jego śmierć byłaby dobra dla ojczyzny. A kiedy krew już popłynie, wszystkie wcześniejsze hamulce znikają. Zemsta nie rodzi się w miesiąc. Ona dojrzewa latami. Karmi się krzywdą, upokorzeniem, propagandą i codziennym przekazem, że sąsiad nie jest już sąsiadem, tylko wrogiem. Że członek rodziny, który głosuje inaczej, nie błądzi, tylko zdradza. Że druga połowa narodu nie zasługuje na rozmowę, lecz na karę. I ten jad Rosja sączy w Polskę od lat. Dzieli nas na dwa, trzy i pięć plemion. Każdemu daje innego wroga. Jednym Ukrainę. Drugim Niemcy. Trzecim Unię Europejską. Czwartym uchodźców. Piątym sąsiada, który głosował inaczej. Narracje są różne, ale cel pozostaje ten sam: Polak ma bardziej nienawidzić drugiego Polaka niż Moskwy. Bo narodu skłóconego nie trzeba pokonywać czołgami. Wystarczy dać mu zapałki i patrzeć, jak podpala własny dom. Żołnierze wyklęci byli na straconej pozycji. Wiedzieli, że nie odzyskają państwa, że Zachód nie przyjdzie, a sowiecka machina ich zmieli. Mimo to walczyli, bo nie godzili się na rosyjski but, narzuconą władzę i państwo zbudowane na bagnetach okupanta. Był w nich gen niezawisłości. Był też gniew, rozpacz i zemsta po wojnie, zdradzie, torturach i mordach. Bo wojna domowa nie kończy się wtedy, gdy milkną działa. Ona siedzi w ludziach, rodzinach i grobach przez następne pokolenia. I teraz wyobraźcie sobie, że kiedyś rosyjska agentura wpływu, pożyteczni idioci oraz polityczne miernoty doprowadzają w Polsce do paraliżu państwa, przejęcia władzy przez ludzi Moskwy albo rosyjskiej okupacji. Myślicie, że wszyscy grzecznie opuszczą głowy? Nie. Znowu powstanie podziemie. Znowu pojawią się ludzie ścigani po lasach, piwnicach i ruinach. Ponownie jedni nazwą ich bandytami, a drudzy bohaterami. Ponownie sąsiad będzie donosił na sąsiada. Znowu ktoś będzie wykonywał wyroki, ktoś inny palił domy, a jeszcze ktoś mordował rodziny „dla przykładu”. Znowu będzie wojna domowa. i znów będą groby. Ponownie przez dziesięciolecia będziemy pytać, kto był bohaterem, kto zdrajcą, kto oprawcą, a kto tylko wykonywał rozkazy. Dlatego każdy polityk, publicysta, ksiądz, celebryta albo internetowy patriota, który dzień po dniu sączy nienawiść do drugiej części narodu, nie uprawia już polityki. On gromadzi benzynę pod przyszły pożar. Może robi to świadomie. Może za pieniądze. Może z głupoty. Może z ambicji. Dla skutków nie ma to większego znaczenia. Rosyjskiej agentury wpływu nie zwalcza się patriotycznym tweetem, konferencją prasową i komisją obsadzoną partyjnymi kolegami. Zwalcza się ją kontrwywiadem, prokuraturą, prawem i państwem, które ma jaja sprawdzać również tych stojących najbliżej latarni. Bo kiedy demony już wstaną, nie będzie czasu pytać, kto je obudził. Będziemy zajęci grzebaniem własnych trupów. Zdjęcie moje, z Jugosławii
74
751
43
2,044
50,849
Ministra zdrowia dostaje od publicznej spółki szpitalnej odszkodowanie za zakaz konkurencji. Problem: nie odeszła do konkurencji. Odeszła do ministerstwa, które te szpitale nadzoruje. A pieniądze płyną dalej - także w 2026 roku. Nasze najnowsze ustalenia z @SzJadczak 👇
26
127
6
756
18,245
Place podobne stawki u mojej lekarki we Wro. Kobieta wyprowadziła mnie ze skrajnej agorafobii (2 lata zamknięcia w domu). Bez problemu wypisała skierowanie na oddział, który jest - uwaga - na NFZ. Mam zlecenie stałe na leki, które lubią znikac z aptek, stąd nawet rodzinny może mi je wypisać (medikinet). Za diagnozę ADHD wywaliłam jakieś 600 złotych. Nie żałuję ani złotówki. Słuchajcie Julii, nie Patryka, który kocha szczuć na innych. I to w towarzystwie Wszechpolaków. – at Wroclaw, Poland
You’re unable to view this Post because this account owner limits who can view their Posts. Learn more
19
3
2
96
13,599
‼️Składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza, radnego Koalicji Obywatelskiej‼️
261
625
26
3,599
54,692
Stanowski w ostrych słowach... znaczy metaforą 😉 do Trzaskowskiego: "co Ty myślałeś, że zarzucamy, że wy w regulaminie szpitala napisaliście, że na lewo Ci z KO fast track'iem idą... znokautował was portal zero.pl... przepraszam, w moich oczach, okazaliście się gnidami" W zaistniałej sytuacji nie uważam, że to zbyt mocny język, a wy? xD
34
165
2
1,665
80,528
Dzieje się. Dziękuję wszystkim, którzy na tej drodze uczyli mnie, wspierali, dopingowali, pocieszali, dzielili radości i smutki, ale też krytykowali, konfrontowali i zmuszali do zastanowienia. Jesteście częścią mojego dzisiejszego sukcesu, bez Was nie byłoby tak samo.
31
4
135
5,688
Po wczorajszym koncercie Taco, jestem przekonany że @GIF_GOV_PL kreując sztuczny problem z Solpadeiną, przyszedł z nożem na strzelaninę xD.
11
1,004
Jeszcze słówko o zbiórkozie. Gdyby każdy z około 8 tysięcy kurierów InPost dostał UoP i miesięcznie odprowadzał 400PLN (pensja ~5200PLN) składki zdrowotnej, to NFZ dostałby około 384mln pln. A tak rzucili niecałe 6,5mln i wszyscy szczęśliwi…
121
408
11
6,172
199,329
Rafał Brzoska przekazał właśnie na licytację pierwszą (i jedyną) w historii InPost umowę o pracę dla kuriera! #łatwogang
75
556
23
17,200
529,543