
Ekonomista, prawnik, dziennikarz @WysokieNapiecie i wykładowca. Współautor #WiekEnergetyków. 2x nominowany do Grand Press Economy. #WNLAB #InfografikaNaDziś
Warszawa
Joined April 2013
- Tweets36.3K
- Following171
- Followers17.5K
- Likes16.5K
BloombergNEF w 2019 roku pokazał prognozę produkcji baterii na świecie. Nikt inny nie prognozował tak agresywnego wzrostu. Dziś w Monachium Michael Liebreich wrócił do tej prognozy, pokazanej na poniższym slajdzie w formie słupków i porównał ją z rzeczywistością w formie wykresu liniowego... – at Raszyn, Polska
Kryzysy paliwowe w ciągu ostatnich 60 lat powtarzały się średnio co 8 lat. Dopóki jesteśmy uzależnieni od paliw kopalnych, tak właśnie będzie - przekonuje Michael Liebreich, twórca BloombergNEF – at Oberding, Deutschland
Bartłomiej Derski retweeted
Drogi prąd w taryfie dynamicznej przez kilka godzin nie oznacza, że zapłacimy wysoki rachunek za energię na koniec miesiąca, dlaczego?
1. Pstryk oferuje tarczę (maksymalną stawkę) na poziomie 61 gr/kWh brutto (za zakup prądu, bez dystrybucji)
2. Nie oznacza to, że akurat w najdroższych godzinach musimy ładować auto elektryczne (w nocy naładujemy je po 1,3 zł/kWh, a kto naładował wczoraj albo w weekend to stawka wyszła 20-30 gr/kWh)
3. Posiadacze magazynów energii ładują magazyn w najtańszych godzinach (ceny prądu znamy na dzień do przodu) i nie pobierają energii w godzinach, kiedy prąd jest drogi
4. Prosumenci z magazynami energii mogą sprzedawać prąd do sieci (dzisiaj rekordowe 3,3 zł/kWh) budując swój depozyt prosumencki.
Aby ograniczyć wysokie ceny rząd wprowadził program dopłat do magazynów energii (Pstryk oferuje darmowe konsultacje w doborze odpowiedniego magazynu do potrzeb gospodarstwa domowego). Jednak tutaj apel do @motykamilosz, żeby dopłaty były dla wszystkich Polaków, a nie tylko prosumentów oraz żeby Polacy mogli wspierać system energetyczny oddając prąd do sieci (nie tylko prosumenci)
5. Taryfa dynamiczna przez pół roku oferuje rewelacyjne ceny (np. po 20-40 gr/kWh), a w okresie zimowym naturalnie ceny mogą być wyższe - trzeba rozpatrywać nie jeden dzień, czy miesiąc a cały rok.
Monachium. Kierunkowskazy do hoteli nie tylko wskazują, że mają one ładowarki, ale też które z nich mają ładowarki szybkie (DC), a które wolne (AC). Podoba mi się :) – at Haar, Deutschland
Konferencja EIT InnoEnergy, czyli - wywodzącego się z Europy - jednego z największych inwestorów cleantech na świecie (wśród udziałowców są Renault, Schneider, Santander, ING, Siemens, Engie, Edf, czy też polskie Boryszew, Rafako, PBG). Wśród wystawiających się tu startupów wspieranych przez Innoenergy masa bateryjnych, ale tych patrzących już często poza rozwiązania litowo-jonowe i raczej takie 24-godzinne i dłuższe. ALE - ku mojemu zaskoczeniu - są także firmy inwestujące w Europie w... produkcję wafli krzemowych i paneli PV. Bardzo im kibicuję, ale wcześniejsza prezentacja MAE pokazuje przy okazji gdzie jesteśmy i dlaczego... Ciekaw jestem efektów za 5-10 lat, jeżeli przetrwają. – at Haar, Deutschland
Czy @PolskaPolicja zajmuje się takimi tematami czy to Waszym zdaniem normalne, że po fali kradzieży kabli od ładowarek aut elektrycznych na Allegro lokalnie krążą używane wtyczki od stacji ładowania dużych mocy, bo chłop miał za stodołą ładowarkę 2x 150 kW na potrzeby swojego auta i tak często używał, że już musi wymienić? – at Haar, Deutschland
Szlag mnie trafia w tym naszym państwie dwulicowość prawicowych polityków, którzy są już po drugim "rozwodzie" w Watykanie, żyją po kryjomu w związkach homoseksualnych albo są starymi kawalerami, ale żeby normalny obywatel mógł swoją partnerkę, z którą ma dziecko, wspólne gospodarstwo domowe i żyje razem w zgodzie, miłości i szacunku od kilkunastu lat mógł upoważnić do pobrania pieniędzy na swój pogrzeb w razie swojej śmierci, to k... nie, bo jesteśmy krajem katolickim, a Jezus mówił, że pieniądze z konta należą się żonie, a nie partnerce. XXI wiek... I do Pana to piszę Panie Premierze @KosiniakKamysz tak samo jak do Panów Marszałków @szymon_holownia i @krzysztofbosak oraz Pana Prezesa @OficjalnyJK.
Część z Was pyta w czym problem. Otóż ja nie mogę zrozumieć, że po wywalczeniu tak szerokich swobód osobistych, tak wiele osób nadal bezrefleksyjnie przyjmuje, że do wejścia w związek z drugą osobą potrzebna jest zgoda państwa w postaci podpisu urzędnika gminy, a - co jeszcze zabawniejsze - do rozstania dwóch ludzi niezbędny jest wyrok sądowy wydawany jedynie pod warunkiem, że skład sędziowski stwierdzi, że nastąpił rozpad związku dwojga dorosłych ludzi, co należy udowodnić. Tymczasem ludzie żyjący wspólnie, prowadzący wspólnie gospodarstwo domowe i wychowujący wspólnie dzieci są dla państwa polskiego w takiej samej relacji jak dwoje ludzi mijających się na ulicy. Czyli fakty są bez znaczenia, liczy się zgoda państwa. Tak samo, jak bez zgody pana, nie było ślubu chłopów. A mamy XXI wiek i prawie 30% dzieci w Polsce rodzi się poza małżeństwem. Mimo przeszkód co trzecia rodzina mówi politykom "walcie się" ze swoimi prawami z czasów pańszczyźnianych. Niestety politycy tacy jak Pan Premier @KosiniakKamysz odpowiadają im "walcie się, jak jedno z Was umrze, drugie niczego nie odziedziczy, a jeżeli już, to zapłaci od tego podatek jak zupełnie obcy człowiek, bo dla nas Wasz związek nie istnieje choćby trwał 50 lat. Dlaczego? Bo tak kiedyś było, więc niech tak zostanie". Pytacie "a co z dziećmi ?" No właśnie to - lawinowo rośnie liczba dzieci rodzących się poza małżeństwem, więc żaden sąd nie wyda zgody lub odmowy rozwodu ich rodziców. Państwo nie jest tu potrzebne. Jeżeli rodzice lub dzieci będą potrzebować wyroku sądu, to zgłoszą się do tego sądu. Ja się jednak pytam co tymi rodzicami? Dlaczego państwo traktuje ich jak obcych sobie ludzi? A jak to powinno wyglądać? W skrócie choćby tak 👇 – at Haar, Deutschland
Replying to @JarosM73
Chcę, jak normalny człowiek w XXI wieku, wejść w mObywatel i zaznaczyć, że Anna Kowalska czy Andrzej Kowalski to moja partnerka/partner i od chwili kliknięcia przez drugą osobę zgody w tej samej apce, że tak od dziś jest, w przypadku śmierci któregokolwiek z nich temu drugiemu przysługuje spadek w I grupie podatkowej, zachowek, informacje w każdej instytucji medycznej nt. mojego stanu zdrowia, prawo do opieki nade mną w razie braku mojej zdolności do rozpoznawania świata, prawo do odebrania ciała z kostnicy i pochówku czy choćby ta konkretna kwestia, czyli prawo do przelania na jej/jego konto pieniędzy na mój pogrzeb. W przypadku mieszkań komunalnych także prawo do tego mieszkania, a także prawa wynikające z ubezpieczeń społecznych i świadczeń socjalnych czy opiekuńczych. W czym problem, aby to umożliwić w apliakcji (niech nawet będzie, że trzecią osobą, jaka musi kliknąć, będzie notariusz poświadczający, że to naprawdę ja kliknąłem) bez cyrku związanego z urzędnikiem z łańcuchem na szyi i możliwością rozwiązania związku jedynie za zgodą sędziego?
Jestem szalenie ciekaw Panie @tucholski_marek, czy Polska w 1902 roku była w Unii Europejskiej, gdy zaczęliśmy pobierać od odbiorców energii w Warszawie opłatę mocową? W ogóle cokolwiek z historii energetyki, czy choćby szerzej historii gospodarczej, Pan ogarnia? Panie Marszałku @krzysztofbosak, jak trzeba będzie zorganizować jakieś szkolenie z podstaw ekonomiki energetyki, to proszę dać znać, bo takie występy jak Pana Tucholskiego, ośmieszają Państwa partię.
Opłatę mocową, która obok innych opłat wprowadzonych z powodu polityki klimatycznej UE dusi dziś kosztami przedsiębiorstwa energochłonne, wprowadził rząd PiS. Wzrosła od 2021 roku o 188% z 76 do 219 zł/MWh.
Oplata mocowa służy głównie do finansowania pracy źródeł wytwórczych, które z powodu rosnących mocy OZE i regulacji "rynku" energii, nie mogą pracować w sposób efektywny ekonomicznie.
Płaci się elektrowniom za niewytwarzanie energii, aby zrobić w systemie miejsce dla źródeł niestabilnych. Ponieważ jednak są to źródła niestabilne, to ktoś musi zapewnić odpowiednie rezerwy na czas braku generacji. Im więcej niestabilnych OZE w miejsce źródeł stabilnych, tym więcej mocy musi być w rezerwie i tym większa będzie opłata mocowa.
A gdyby Pan @tucholski_marek jednak postanowił zgłębić temat opłaty mocowej, to polecam zacząć od wniosków koncesyjnych zawierających płatności za moc, służące pokryciu kosztów stałych elektrowni węglowych, składane w Wielkiej Brytanii przez Pana Hopkinsona w roku... 1883. Zapewne z powodu Unii Europejskiej. Kolejne ciekawe lektury w temacie to referat tegoż autora z 1892 roku "Standing Costs and Running Costs" w książeczce wydanej przez brytyjską spółkę Edisona w 1915 roku. Kolejne, to oczywiście konstrukcje taryf z płatnościami za moc lub blokowych z lat jeszcze zaborczych, a następnie 20-lecia międzywojennego. Później PRL uwolnił nas z okowów myślenia o takich błahostkach jak konieczność pokrywania kosztów kapitałowych przez przedsiębiorstwa, bowiem robił to bezpośrednio budżet państwa, z naszych podatków. Ale w tym samym czasie tam, gdzie energetyka była prywatna, czyli w USA, powstawały kolejne modele płatności za moc - jak choćby w PJM w USA prawie 40 lat temu. Wiadomo - rynek mocy w USA także powstał przez Unię Europejską 🤣 Zatem Panie @tucholski_marek, zamiast pisania tyle na X, proponuję więcej czytania. Dziś masa dokumentów jest już dostępnych cyfrowo. Na stronach Sejmu czy URE znajdzie Pan także masę materiałów nt. tzw. KDT-ów, czyli poprzedników aktualnego Rynku Mocy. Były wprowadzane od 1994 roku, aby sfinansować modernizację i budowę nowych elektrowni. Oczywiście... z powodu Unii Europejskiej :D
Dawno nie jeździłem hybrydą i powiem szczerze, że Renault/Dacia zaimponowała mi spalaniem, o ile komputer pokładowy mówi prawdę :) Spalanie na ponad 100 km w każdą ze stron, gdzie były miejskie korki, autostrada (120-140 km/h) i drogi lokalne, wyniosło 5 l/100 km. Na samych lokalnych niewiele ponad 4 l/100 km. Krótsze odcinki (10 km na obrzeżach miasta) rano, na zimnej baterii (która często w hybrydach nie działa zaraz po starcie, aby silnik się rozgrzał i zaczął odpowiednio smarować plus grzać kabinę) wyniosło 6 l/100 km.
A mowa o sporym SUVie - Dacia Bigster w wersji z pełną hybrydą.
Francuzi/Rumunii właśnie wprowadzili do sprzedaży jeszcze jedną wersję tego auta - Tribrid, czyli pełną hybrydą z silnikiem benzynowym 1.2 TCe oraz fabryczną instalacją LPG. Zasięg deklarowany jakieś 1,5 tys. km. Miko Marczyk pewnie zrobiłby nią 3000 km na jednym baku 😄
W środku plastik-fantastik nawet przy wysokim wyposażeniu. Ceny w kolejnym poście – at Raszyn, Polska
Renault pokazał Trafic e-tech
Baterie 81 kWh NMC lub 60 kWh LFP (obie pojemności brutto).
Ogniwa i cała bateria pochodzą spod Wrocławia z LG ES
8 lat gwarancji na baterię
V2L (można zasilać narzędzia elektryczne)
190 kW mocy ładowania (280 km zasięgu odzyskuje w 20 minut)
800V platforma
10,3 m średnica zawracania
Upgrade OTA, pozwalający utrzymywać wyższą wartość auta po latach
5,1-5,8 m3 pojemności (wejdą 3 europalety)
1,3 ton ładowności
2t na haku
Będą też wersje pod zabudowę
Możliwość zamówienia zabudowy bezpośrednio w Renault
Możliwość wgrania aplikacji klienta (np. z trasami i zadaniami) do softu auta
Każdy serwis Renault jest przygotowany do obsługi BEV. Ewentualna naprawa baterii (wymiana modułów) wykonywana jest w dedykowanym serwisie w Zabrzu.
Samo Renault jest nr1 wśród aut dostawczych w Polsce, a Polskie jest drugim największym rynkiem dostawczaków Renault w Europie – at Wiskitki, Polska
Relacja jednego z kluczowych polskich energetyków początku XX wieku (H. Zarzyckiego) z Paryża z roku 1938. Coś jak dzisiejsza relacja Polaka jadącego do Oslo, Kopenhagi, Szanghaju czy Hong-Kongu i widzącego udział aut elektrycznych na tamtejszych ulicach
Był kiedyś taki dowcip jak to policjant zatrzymuje rodzinę i od prędkości, przez alkohol skończyło się na babci w trumnie na dachu. W Radomiu z tego dowcipu się już nie śmieją
HP ma na swoich stronach pełno info o tym jacy to oni są eko, ale żeby laptop pracujący zwykle na biurku, wpięty do zasilania, nią trzymał baterii naładowanej na 80% czy 100% (aby wydłużyć żywotność ogniw litowo-jonowych), musiałem przez 3h robić automatyzację z wyborem harmonogramu zasilania (bo sam harmonogram znika jak tylko wybierze się inny tryb pracy baterii). Sama automatyzacja zmienia ustawienia maszynowo przez niemal 60 sekund... Ogarnijcie się tam w tym HP
W 1965 roku USA przyjęły pierwsze ograniczenia emisji spalin z samochodów. Rok później, dokładnie 60 lat temu, amerykański Kongres zajął się aż 4 ustawami mającymi wspierać pojazdy z napędami nie emitującymi spalin w miastach. Autorzy chcieli, aby USA zaangażowały się w rozwój nowych rodzajów akumulatorów. Ustawy zostały odrzucone. Nowymi ogniwami zajęli się za to, z rządowym wsparciem, Japończycy, Koreańczycy i Chińczycy. Z sukcesem, jak widać.
Dlaczego warto, nawet w starym mieszkaniu w bloku, jak moje z lat 90., zamontować wentylację mechaniczną z rekuperacją? Oto jeden z wielu powodów: odkurzyłem kawałek filtra powietrza, aby było to lepiej widoczne – at Piaseczno, Polska
Używane samochody elektryczne dosłownie wymiotło z placów pośredników. Ceny wynajmu aut elektrycznych w drugim obiegu poszły w górę nawet o 50% i każda oferta na EV, jaka pojawia się na stronie np. Arvala, jest rezerwowana w ciągu godziny. Z kolei nowe elektryki sprzedają się gorzej niż rok temu, ale sytuacja sprzyja także im. Wzrost cen drugiego wynajmu czy odsprzedaży aut poleasingowych z czasem przełoży się na lepszą wycenę leasingu/wynajmu aut elektrycznych, który odpowiada w Polsce za znaczą część nowych aut na baterie. A to z kolei przełoży się na spadek cen wynajmu nowych aut na prąd i odbicie ich sprzedaży na polskim rynku. Teraz fajnie by było, aby rząd w końcu przyznał, że jego pomysł, że Polacy z blokowisk będą ładować swoje EV na szybkich stacjach, tak jak tankują ICE, był błędem, bo nie jest to ani wygodne, ani tanie. Wobec tego potrzebne jest zwrócenie OGROMNEJ uwagi na budowę wolnych ładowarek małej mocy na osiedlach mieszkaniowych w miastach i miasteczkach.
Replying to @bderski
Byłem największym krytykiem elektryków.
Tydzień temu stałem się właścicielem Nissana leaf-a. 2023, 40k przejechane. Gwarancja na baterie przez kolejne piec lat.
W mojej obecnej sytuacji była to najtańsza opcja dla mnie . Mówię tu o cenie oraz kosztach utrzymania.
Czy samochody elektryczne tanieją, tak jak obiecywała Bruksela? Porównałem małe miejskie ZOE z oferty z 2020 roku z aktualną ofertą na większe kompaktowe Renault 4 e-tech. Uwzględniając inflację różnica jest ogromna - ZOE kosztowało sześć lat temu równowartość 200 tys. zł. Natomiast elektryczną czwórkę kupimy dziś za 130 tys. zł.
W relacji do pensji przeciętnego Polaka różnica jest jeszcze większa, bo w 2020 roku mediana płac "na rękę" w Polsce wynosiła 3400 zł (jeszcze bez uwzględnienia inflacji) a obecnie wynosi 5400 zł.
Te sześć lat temu potrzeba było 40 pensji, aby kupić to małe ZOE, a dziś potrzeba 24 pensji, aby kupić większe Renault 4. Czyli nasza siła nabywcza względem cen elektryków zwiększyła się niemal dwukrotnie w ciągu zaledwie 6 lat. Sporo.
Oczywiście, 130 tys. zł to nadal bardzo dużo dla większości polskich rodzin. Jednak na rynku jest już wiele 10-letnich ZOE, które można kupić poniżej 30 tys. zł. Ich baterie po ponad 100 tys. km przebiegu wykazują zwykle bardzo niewielkie zużycie. To jeden z modeli, który będzie elektryfikować mniejsze miejscowości w Polsce, podobnie jak BMW i3, które także można dziś kupić w naprawdę dobrych cenach, a karoserii tego ostatniego rdza z pewnością nie weźmie :)
Na rynku są już też zamienniki baterii - zwykle o dużo większej pojemności od oryginałów, są też warsztaty specjalizujące się w wymianie baterii na nowsze itd. Wraz z rosnącą liczbą takich aut na drogach, rośnie też dostępność ich serwisu i części.
Ile kosztują takie używane baterie do i3? Zwykle 7-9 tys. zł. Całkowicie nowe ogniwa, o większej pojemności od oryginału, kosztują w imporcie z Chin ok. 20 tys. zł.
Nadal jednak potrzeba takiej wymiany to rzadkość. Zdecydowana większość 10-letnich i starszych elektryków nadal jeździ na oryginalnych ogniwach sprzed dekady i spora część z nich zapewne skończy swoje 20. urodziny z tymi samymi bateriami, z jakimi wyjechała z fabryki.
A pamiętacie te wszystkie historie, jakie jeszcze 2-3 lata temu krążyły po polskim Internecie?
Historia o tym, że wymiana baterii w ASO to koszty rzędu 80 tys. zł? Oczywiście była to... prawda, tylko kto wymienia w ASO np. silnik czy skrzynię biegów w kilkunastoletnim aucie spalinowym? :D Robi się to kilka razy taniej poza ASO.
Albo historie, że po lekkiej stłuczce auto trafia do kasacji? Oczywiście to... też prawda :D, kolega właśnie kupił sobie takie i3 po stłuczce, bo w 10-letnim aucie ubezpieczyciel nie zleci już nawet naprawy zderzaka z nadkolem w ASO, pomimo, że samochód jest całkowicie sprawny i z baterią w świetnym stanie.
Albo, że nie będzie komu takich aut serwisować? I to oczywiście znowu prawda - kolega musiał 150 km jechać do ASO Skody, bo bliżej nie było żadnego, gdzie zajmują się bateriami. Jednak warsztatów z elektrykami z uprawnieniami i wiedzą poza sieciami ASO jest już masa, że od sieci EVRepair Garage zacznę (ta polska sieć ma już swoje warsztaty partnerskie nawet poza granicami naszego kraju).
Tak więc elektromobilność trafia pod strzechy i to często do garaży ludzi, którzy jeszcze kilka lat temu przekonywali, że elektryczne to może być żelazko 🤣































