jak mialem jazdy to na parkingu galerii handlowej prawie potrąciłem jakąś babke z zakupami ona sie tak wkurwiła i wydarła więc otworzyłem szybe i chciałem ją przeprosić a ona z uśmiechem do mojego instruktora po imieniu, że kope lat się nie widzieli i co tam u niego slychac
sluchanie cpajstajlu jadąc autobusem przez te wszystkie brudne śląskie ulice nabiera większego sensu





