
Przedsiębiorca Społecznik Koszykarz Historyk Żeglarz / Kibic NY #Knicks '90 i #Dziki Warszawa '24 / EXP: #militaria #samochody #biznes #HR #demografia
Mazowieckie, Piaseczno
Joined February 2011
- Tweets10.7K
- Following116
- Followers642
- Likes5.1K
W całej tej historii z Krakowa są jeszcze dwie rzeczy, które wywalają mi bezpieczniki na zwojach.
1. Bezmyślność ludzi gotowych za wszelką cenę nagrać tak drastyczne zdarzenie. Nawet kosztem utraty własnego zdrowia czy życia. Jak bardzo odklejeni od bazy oni muszą być. Mam w związku z tym pytanie do tych wszystkich ze smartfonami. Czy kojarzycie kogoś, kto po nagraniu takiego materiału stał się sławny? A może bogaty? Nie, wiem, życie zmienił, polityką się zajął, albo firmę otworzył. Cokolwiek. Nie? Nic? Przyjmijcie zatem do wiadomości, że dziś już nawet nie dostaniecie za to kasy od portalu, w którym opublikujecie taki film czy fotę.
2. Jak łatwo przychodzi wam, mediom, niszczyć nasze polskie osiągnięcia. Tak, był atak, zginęli ludzie. Ale czy z tego powodu Polska od razu stała się państwem niebezpiecznym!? Czy was pogięło w tych mediach!?
Mam przestać wychodzić z domu, bo za każdym rogiem czai się taki zaburzony ze spluwą!?
To na prawdę wygląda, jakby jakieś obce państwo płaciło wam za budowanie takiej narracji.
Wyjaśniam zatem. Polska jest BARDZO BEZPIECZNYM państwem. A przez tę strzelaninę stanie się jeszcze bardziej bezpiecznym, bo uzmysłowi rządzącym i obywatelom, że nie wolno oszczędzać na bezpieczeństwie publicznym.
Moje przemyślenia o #strzelanina w Krakowie.
💪 Oczywiście chwała panom policjantom za odwagę (nie oceniam umiejętności i taktyki, zostawiam to lepszym od siebie).
🫂Oczywiście kondolencje rodzinom ofiar i współczucie poszkodowanym.
👎 Przede wszystkim po raz kolejny hańba wszystkim politykom, influencerom, dziennikarzom, chcącym zbudować na tej tragedii swoją osobistą korzyść. Czy to polityczną czy ekonomiczną. kierwińskiemu w pierwszej kolejności. Hańba, tego człowieka nigdy nie powinno być na żadnym publicznym stanowisku, a już na pewno nie związanym z bezpieczeństwem publicznym.
🏥 Nie interesuje mnie, jakie poglądy miał/ma napastnik. Czy jest na lewo czy na prawo, gejem czy szowinistą. Nie ma to znaczenia wobec faktu, że przede wszystkim był osobą bardzo mocno zaburzoną psychicznie. Może nie leczoną, może nie zdiagnozowaną, może skrzywdzoną. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wpada na pomysł mordowania innych ludzi. To jest fakt, nie opinia.
Jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do broni. Nadal, a wręcz jeszcze bardziej niż przedwczoraj. Uważam, że ten dostęp musi być realizowany w bardziej rygorystycznej formule niż obecnie, właśnie szczególnie co do weryfikacji stanu zdrowia psychicznego.
Jako zwolennik powszechnego dostępu do broni przyznaję jednak, że jest jeden aspekt działający na niekorzyść takiego stanowiska, a wczorajsze wydarzenia go mocno podświetliły...
Mogę mieć największą wiedzę w zakresie bezpieczeństwa korzystania z broni. Bezpieczny sejf, wysoką świadomość prawną, techniczną i taktyczną, tak jak choćby @TheKraken_pl.
Co nie zmienia faktu, że zawsze jakiś pojeb może mi poderżnąć gardło, zabrać klucz do sejfu, wziąć broń i wystrzelać nią pół miasta. Ryzyko takiego zdarzenia w przypadku magazynów broni służb mundurowych jest w sposób oczywisty mniejsze, z tej prostej przyczyny, że mają one więcej barier dostępowych.
Co jednak również nie zmienia faktu, że z każdym rokiem wojny na Ukrainie, zwiększa się liczba nielegalnej broni w Polsce, a także liczba osób z zaburzeniami, mogących ją użyć przeciwko nam. Pamiętaj o tym, krzycząc przeciwko dostępowi do niej dla porządnych obywateli Polski. Nie postawisz uzbrojonego po zęby policjanta na każdej ulicy.
Moje przemyślenia o #strzelanina w Krakowie.
💪 Oczywiście chwała panom policjantom za odwagę (nie oceniam umiejętności i taktyki, zostawiam to lepszym od siebie).
🫂Oczywiście kondolencje rodzinom ofiar i współczucie poszkodowanym.
👎 Przede wszystkim po raz kolejny hańba wszystkim politykom, influencerom, dziennikarzom, chcącym zbudować na tej tragedii swoją osobistą korzyść. Czy to polityczną czy ekonomiczną. kierwińskiemu w pierwszej kolejności. Hańba, tego człowieka nigdy nie powinno być na żadnym publicznym stanowisku, a już na pewno nie związanym z bezpieczeństwem publicznym.
🏥 Nie interesuje mnie, jakie poglądy miał/ma napastnik. Czy jest na lewo czy na prawo, gejem czy szowinistą. Nie ma to znaczenia wobec faktu, że przede wszystkim był osobą bardzo mocno zaburzoną psychicznie. Może nie leczoną, może nie zdiagnozowaną, może skrzywdzoną. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wpada na pomysł mordowania innych ludzi. To jest fakt, nie opinia.
Jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do broni. Nadal, a wręcz jeszcze bardziej niż przedwczoraj. Uważam, że ten dostęp musi być realizowany w bardziej rygorystycznej formule niż obecnie, właśnie szczególnie co do weryfikacji stanu zdrowia psychicznego.
Jako zwolennik powszechnego dostępu do broni przyznaję jednak, że jest jeden aspekt działający na niekorzyść takiego stanowiska, a wczorajsze wydarzenia go mocno podświetliły...
Mogę mieć największą wiedzę w zakresie bezpieczeństwa korzystania z broni. Bezpieczny sejf, wysoką świadomość prawną, techniczną i taktyczną, tak jak choćby @TheKraken_pl.
Co nie zmienia faktu, że zawsze jakiś pojeb może mi poderżnąć gardło, zabrać klucz do sejfu, wziąć broń i wystrzelać nią pół miasta. Ryzyko takiego zdarzenia w przypadku magazynów broni służb mundurowych jest w sposób oczywisty mniejsze, z tej prostej przyczyny, że mają one więcej barier dostępowych.
Co jednak również nie zmienia faktu, że z każdym rokiem wojny na Ukrainie, zwiększa się liczba nielegalnej broni w Polsce, a także liczba osób z zaburzeniami, mogących ją użyć przeciwko nam. Pamiętaj o tym, krzycząc przeciwko dostępowi do niej dla porządnych obywateli Polski. Nie postawisz uzbrojonego po zęby policjanta na każdej ulicy.
Większość bronionych tu "śledztw dziennikarskich" jest dokładnie tej samej jakości i wartości co owe sprostowania do nich. W sumie może w ten sposób szanse w ringu się wyrównały.
Nawet ja kiedyś stałem się "ofiarą" takiego pseudo dziennikarskiego pseudo śledztwa. Z pytaniami wysyłanymi na gwałt gdzie popadnie na 5 minut przed publikacją, z nieczekaniem na moje odpowiedzi. O uprzednim poważnym zapoznaniu się z sytuacją czy choćby moim stanowiskiem nie wspominając. Była teza zamówiona, trzeba było chlapnąć gównem, to się coś spreparowało bez ładu i składu. Odhaczone, można wrócić do CSa.
Dziennikarstwo śledcze w Polsce praktycznie wymarło. Jest tylko żałosna publicystyka polityczna i lobbing biznesowy. Tu nie ma czego bronić i nie ma na co uważać. Najlepiej po prostu nie czytać.
‼️ Nie dajcie się zwieść politykom, propagandystom i dziennikarzom, którzy w oparciu o „prawo do sprostowania” uderzają w wiarygodność innych dziennikarzy. To wielka manipulacja, która dziś dotyka @domi_dlugosz i @MariuszGierszew, ale która dotknie jeszcze wielu dziennikarzy, póki nie zmienimy prawnie słowa „sprostowanie” na coś w rodzaju „dodatkowy komentarz”.
A teraz do sedna. Powtórzę to, co pisałem już wcześniej. Wyobraźcie sobie najpierw dziennikarza, który w tekście śledczym opisał jakiegoś urzędnika kradnącego miliony złotych z publicznej kasy.
A teraz, że ten urzędnik w odpowiedzi na tekst nie zdecydował się złożyć pozwu o dobra osobiste, lecz jedynie wysłał do redakcji „sprostowanie”.
W takiej sytuacji sprawa trafia przed wymiar sprawiedliwości, a rola sądu ogranicza się do… dokładnego obejrzenia stempla pocztowego. Sąd jedyne, co ustala, to czy kradnący miliony pan urzędnik wysłał sprostowanie w terminie, czy nie popełnił jakichś błędów formalnych i czy w treści nawiązał do ujawnionych w tekście faktów. Jeśli błędów nie popełnił, to zapadnie wyrok nakazujący publikację „sprostowania”. Bo taką rzeczywistość prawną przyjęliśmy sobie w Polsce.
Ale to jeszcze nic. Ten „wyrok” zapada bez zbadania, gdzie leży prawda! Sąd nie weryfikuje wówczas rezultatów śledztwa dziennikarskiego, nie bada dokumentów, nie przesłuchuje świadków, nie zagłębia się w ogóle w fakty. Rolą „sprostowania” jest zapewnienie panu urzędnikowi możliwości publicznego zaprezentowania własnej wersji, która może być kompletnie zmyślona. Sąd i tak każe ją dziennikarzom opublikować!
Dochodzimy do najważniejszego: ci wszyscy urzędnicy, politycy, te wszystkie instytucje państwa, spółki, organizacje finansowane z budżetu… Oni wszyscy o tym wiedzą i skrzętnie z tego korzystają. I jeśli tylko umieją dopełnić banalnych formalności, zawsze sprawę o sprostowanie „wygrają”. A potem w swoich mediach społecznościowych (co następnie powielać będą usłużne im „niezależne” media) ogłoszą „zwycięstwo”. Będą wprowadzali ludzi w błąd, że jednak nie było tak, jak napisał dziennikarz, że „prawda wygrała!”, że dziennikarz to kłamca, że przegrał „siedemnasty raz”, że „powinien wylecieć z zawodu, bo taki z niego łgarz...”!
Dlatego: nie ufajcie „sprostowaniom”. Sądy każą je publikować, nie weryfikując prawdy. W tego typu pozwach nie patrzą na ustalenia dziennikarskiego śledztwa. A politycy i urzędnicy nauczyli się to coraz lepiej wykorzystywać.
Basically, yes...
Nobody promised you to live in a simple world.
So, basically, 500 million Europeans expect 300 million Americans to protect them from 120 million Russians who can’t even defeat 40 million Ukrainians while those 500 million Europeans don’t even realize they are being conquered by 2 billion Muslims who claim they are being persecuted by 8 million Israelis. Is that about right?
1
To już wiemy że @dzikiwarszawa & @DzikiWwaKibice rządzą na Torwarze. Legia i żyleta? Nie znam, nie słyszałem xd.
Nie zamierzam się opowiadać po żadnej ze stron tego sporu. To jak wybierać między dżumą a cholerą.
Wszystkie te tuski, kaczyńskie, nawrockie, bosaki i cała reszta to są pasożyty schowane za fasadą Państwa Polskiego. Jesteście omnes una hańbą dla tego państwa i dla Polskiego Narodu.
Nakręcacie celowo spory polityczne o nic, by z tyłu, za nimi, niszczyć kolejne fundamenty praworządności, porządku publicznego. Niszczyć je tylko po to, żebyście mogli prowadzić jeszcze więcej swoich małych plugawych gierek, ukraść jeszcze więcej, zawłaszczyć jeszcze więcej. Bo tylko to potraficie. Ciężka praca, kreatywność, rozwój, sprawiedliwość to pojęcia wam obce.
Próbujecie nam dziś wmówić, że nie ma w Polsce żadnego prawnika konstytucjonalisty, nie będącego z wami lub z nimi, którego jednomyślnie moglibyście postawić na czele TK po to, by przywrócił ład i porządek. Serio? Nikogo, ani jednego profesora, sędziego? To może dajmy sobie z tą Polską spokój, co?
Mógłbym pisać tu teraz litanię podobnych decyzji. Rzecznik Praw Dziecka. Prezes budujący CPK. Głównodowodzący Wojskiem Polskim... wszędzie ten sam mechanizm: albo wierna nam miernota z zaburzeniami, albo nikt, zaorać.
Hańba. Hańba wszystkim wam, tam na górze.
Za 5 lat bilans etatów na naszym rynku pracy będzie ujemny -150tys do nawet -350tys, w czarnych scenariuszach.
Fakt nie opinia. Bo to na nawet nie prognoza, tylko sucha twarda analityka danych GUS.
Każdego roku z naszego rynku pracy będzie teraz schodzić około 35-70tys osób.
Na ich miejsce nie przyjdą nowe, chyba że otworzymy się na migracje, co przecież nie nastąpi, prawda p. min. @MaciekDuszczyk?
Nastąpi to też niezależnie od tego jak dużo AI wdrożycie.
No chyba że na szybkości nauczycie się dzięki niej klonować dorosłych ludzi, to wtedy dane trzeba będzie przeliczyć na nowo...
Pan @RBrzoska wywołał mnie tutaj ("Jakaś Pani Profesor"), wiec się może odniosę. Panie Rafale - po pierwsze przez dwa lata wolontariacko udzielałam się w Pana Fundacji wspierając zdolna młodzież, wypadałoby już chyba się wzajemnie kojarzyć, zwłaszcza, ze się poznaliśmy. Po drugie - opowiadał Pan wówczas, ze w kilka lat sztuczna inteligencja osiągnie świadomość - uważam to za WYSOCE WĄTPLIWE i tego dotyczył mój komentarz, dobrze Pan o tym wie, wiec nie wiem po co Pan to przekręca. Po trzecie - wpływ AI na rynek pracy jest dzisiaj skrajnie niejasny, w perspektywie 5 lat bilans netto zatrudnień może być nawet pozytywny (więcej pracy przybędzie i ubędzie), ale jak będzie za dekadę trudno cokolwiek stwierdzić. po 4 latach od premiery ChatGPT nie widzimy (poza stanowiskami juniorskimi, co akurat martwi) silnego wpływu na rynek pracy, który jest relatywnie zdrowy, zarówno w USA jak i w Europie. Ale widzimy na nim strukturalne przesunięcia, mniej pracy biurowej, więcej pracy w edukacji i opiece. To wszystko trzeba bardzo dokładnie badać, jakkolwiek może być to nudniejsze niż snucie radykalny wizji. Pozdrawiam
Ej Sebuś, przywykłeś już do "szklanych sufitów" dla kobiet?
Super. To klękaj znowu by poznać nowe hasło: szklany klif.
Jeśli kobieta gdzieś odwali fakap, to wiedz, że to nie jej wina. To na pewno skutek tego, że postawiono jej nierealny cel. Bo gdyby dostała dobry towar (realny cel), to na pewno dowiozłaby sukces.
Normalnie śmiałbym się z tego. Niestety, wiem, że (1) ten wpis to nie żart jego autorki, ona w to poważnie wierzy, oraz (2) spore grono facetów też pokornie pokiwa głowami, że to prawda.
No i nie śmieję się już...
😱Los Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to piękna ilustracja szklanego klifu.
👠Każdy słyszał o szklanym suficie, który utrudnia kobietom dojście do władzy i decyzyjności w organizacji. Mniej mówi się o tym, że ten sufit udaje się dziwnym trafem przebić zwykle wtedy, gdy cała organizacja trzęsie się w posadach. Wówczas nowa przywódczyni po Pyrrusowym zwycięstwie zawisa na szklanym klifie. Kobieta obejmuje przywództwo, gdy organizacja jest już w głębokim kryzysie. Za to później rozlicza się ją tak, jakby wszystkie problemy zaczęły się wraz z jej awansem na stanowisko.
😵💫W badaniu CBOS z 26–28 stycznia Polska 2050 miała 1,3 proc. poparcia. Pełczyńska-Nałęcz została przewodniczącą 31 stycznia. Odziedziczyła zatem ugrupowanie na politycznym wymarciu. Wewnętrznie skonfliktowane i na krawędzi rozłamu. Pozostawione przez lidera, który pragnął kariery międzynarodowej, marszałkowanie to za mało. Kiedy mrzonki o Wysokim Komisarzu przyszło między bajki włożyć, Hołownia wraca na swojskie podwórko. KPN nie dostanie od niego uścisku ręki za przetrzymanie upadającej formacji 🥳
🫥Znika z pola widzenia także nieudana kampania prezydencka Hołowni, szerokie komentarze o jego domniemanym wypaleniu i ucieczce do przodu. Problemy PL2050 przypisuje się teraz konfliktowości, nielojalności i nieumiejętności współpracy KPN. Klasyka traktowania kobiet. Nie tylko w polityce, także w innych, dużych organizacjach. Są "placeholderem", tymczasowym wypełniaczem, dla bardziej ambitnych kolegów, wsadzanymi na płonące stołki podczas kryzysu.
🧐 Osobnym, pokrewnym wątkiem jest karanie kobiet za stanowczość. KPN zaszkodziła sobie konsekwencją i dużą na tle koalicjantów skutecznością. Konsekwentnie sprzeciwiała się Kredytowi 0 proc. Do jej bilansu należy dopisać publiczną obronę dwukadencyjności, zakończoną wynikiem zgodnym z jej postulatem. A taka Lewica ostatecznie potulnie ogonek pod siebie i głosuje, jak spece z od PRu z KPRM kazali, bo poglądy są na afisze wyborcze, a targi polityczne to niepotrzebny wysiłek, jak wystarcza sygnalizowanie cnoty.
🤨KPN to nie moja bajka, dla jasności, ale lekcja, jaka płynie z jej losu, jest dość przykra dla kobiet w polityce. Bądźcie paprotkami, jak pewne ministry, dajcie zdjęcia na Insta, ale tylko z uległym uśmiechem! Nikomu nie zagrażajcie, a nawet jak macie silną osobowość, schowajcie ją za reklamowanym w mediach przez waszego szefa stosem niedzielnych naleśników dla rodziny, jak pewna poprzedniczka z prawej strony.
Lorem ipsumLorem ipsumLorem ipsumLorem ipsumLorem ipsum
Motto każdej polskiej polityczki!
8 lat za zabicie 3 osób.
5 lat za okrutne zabicie psa.
15 lat za brutalny gwałt.
20 lat za fikcyjne faktury.
Państwo Polskie wyraźnie komunikuje, jakich postaw obywatelskich nie życzy sobie.
Możesz zabijać ile wlezie, byle podatki były opłacone.
⚖️Sebastian Majtczak usłyszał maksymalny wymiar kary za tragedię na A1.
Sąd skazał go na 8 lat bezwzględnego pozbawienia wolności za wypadek, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Zgodnie z decyzją sądu, otrzymał także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 15 lat. Musi także wpłacić łączną kwotę 2,5 mln zł odszkodowania na rzecz rodziny zmarłych.
Skazany może ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 3/4 kary. Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło: Onet
A jak tam u was ze spamem nowego cennika X?
Kliknięte już?
Zauważam od kilku miesięcy bardzo usilną monetyzację X. Prawdziwa tragedia to zakładka "dla ciebie". Takiego zalewu gówna slopu ai jeszcze nigdy nie widziałem. Obecnie nie zaglądam tam wcale.
Teraz chcą, żebym zgodził się na więcej reklam. Oczywiście ładnie po amerykańsku wszystko opakowane w sreberko.
Dla mnie to sygnał, że trzeba chyba powoli szykować się na rezygnację z X, ostatniego portalu, z którego jeszcze korzystam. Powrót do klasycznych gazet na pełnej kurtyzanie?
Broń przeszkadzała, przeszkadza i przeszkadzać będzie. Zawsze władzy, tej czy innej. Dziś głównym oporowym są obecni i byli mundurowi, upatrujący w prawie posiadania broni swej własnej elitarności / wyjątkowości.
Jesteśmy pod tym względem pośmiewiskiem Europy, a może wręcz całego świata. Ludzie zaś szukający przedziwnych dowodów przeciw, zwykle w Ameryce (bo tam strzelajom!), to dla mnie osoby niepoważne. Nie znalazłem jeszcze żadnego argumentu za tym, by dostęp do broni dla polskich obywateli (1) pełnoletnich, (2) zdrowych psychicznie, (3) niekaranych za przemoc oraz (4) zdolnych zdać "jakiś" egzamin ze znajomości prawa i obsługi broni - nie powinien podlegać żadnym dalszym ograniczeniom.
Jesteśmy kompletnie bezbronni
2,5 sztuk broni na 100 mieszkańców
Kiedy wybuchła w Warszawie 17 kwietnia 1794 roku (na wieść o zwycięstwie Kościuszki pod Racławicami), Insurekcja Warszawska, rosyjski garnizon okupujący Warszawę został na ulicach warszawskich po prostu wystrzelany w parę godzin. Mieszczanie warszawscy strzelali z okien do żołnierzy moskiewskich tak, że ci nie mieli nawet szans na ukrycie się za węgłem domu czy rogiem ulicy.
I to był ostatni czas, kiedy obywatele Rzeczpospolitej mieli wolny dostęp do broni.
I wiecie już też komu to przeszkadza/ło.
No i po raz kolejny rodzi się proste pytanie. Czemu jesteśmy tacy "humanitarni". Deportacje? Odbieranie obywatelstwa? Te kary są praktycznie zerowym ryzykiem dla uczestników tych rozrób.
Ja na filmie widzę rozbój dokonywany przez zorganizowaną i uzbrojoną dużą grupę ludzi. Uzbrojonych = kamienie, kije, noże, maczety, być może nawet broń palna. Jego skutkiem są nie tylko straty w mieniu. Zapewne dochodzi także do naruszania nietykalności funkcjonariuszy (prywatnym służbom ochrony w trakcie ochrony mienia przysługują uprawnienia zbliżone). Może dojść wręcz do zabójstw, gwałtów...
Jakie mocniejsze przesłanki muszą być spełnione, by rząd (francuski, hiszpański, włoski) wydał dyspozycję o zgodzie na użycie broni ostrej ?????????
To samo pytanie zadawałem już na etapie "Ceuty".
Takie pytanie powinien sobie także już od dawna zadawać polski rząd w trybie ćwiczenia procedur na wypadek wystąpienia podobnych zdarzeń w Polsce.


















