@transkryptom

Polish WTA girlies enthusiast 💅

Joined September 2017
What’s the weather like in Mexico? retweeted
Ok enough
6
38
557
Anyways lovely turnament for Maja, after disastrous US swing finally a light of hope with much better play so off to the Beijing ♥️
5
126
Fernandez napieprza już swój Ping-pong tenis więc to koniec ale był to piękny turniej 💔💔
3
125
Maja in Singapore is reminding me the peak Aga times 😭 Autumn mornings during Asian tour, watching khias being punished to death by lady with a fancy handbag
1
6
319
Oh Maja said fuck the moonballers 😻😻
2
54
Just like Aga beloved in Asia 🫠😭
Maja Chwalinska is so famous nowwww. People in Singapore are swarming on her!!!
2
98
We could have WTA Slam in Poland 🥲
- The tournament will be shortened from eight days to five, due to the Spectrum Center’s NBA schedule - which means 4 singles matches per day -- finalists playing five matches in five days vs. top 8 opposition and virtually impossible to play singles and doubles (happened in recent years...) - WTA operations will also move to Charlotte, creating a central hub for the organization. - Charlotte beat Sacramento, Las Vegas and Gdansk in the bidding process. - The WTA will have full operational control of the event. - The move comes as the WTA faces financial pressure and restructuring in 2026
1
155
Oh she did it for Shuai!
Daria Kuczer, legend 🫶 📸 Szymon Przybysz | #zkortu
7
234
What’s the weather like in Mexico? retweeted
Tenisistki, które zagrały w finale wielkoszlemowym w 2026 roku: - Elena Rybakina x2 - Aryna Sabalenka x2 - Mirra Andreeva - Linda Noskova - Karolina Muchova - Maja Chwalińska Bez względu na to, jak potoczy się dla Mai końcówka tego sezonu i bez względu na to, co przyniosą kolejne - możemy być dożywotnio wdzięczni i dumni, że w tym cięższym dla Igi Świątek sezonie doświadczyliśmy finału wielkoszlemowego z udziałem innej polskiej tenisistki. Te trzy tygodnie na przełomie maja i czerwca były czymś absolutnie wyjątkowym. W pewnym momencie trzeba było się kilka razy uszczypnąć, żeby uświadomić sobie, że to nie jest sen. To naprawdę się wydarzyło. Tegoroczny turniej w Paryżu przyniósł nam historię, którą warto pielęgnować. I warto sobie czasem do tego wrócić - szczególnie wtedy, gdy kolejne większe turnieje nie ułożyły się po myśli Polaków. Fakty są takie, że często nasi reprezentanci w tej dyscyplinie sportu robią o wiele więcej niż moglibyśmy od nich oczekiwać. Przeczytałem na przestrzeni ostatnich miesięcy wiele komentarzy, że ten rok jest słaby dla polskiego tenisa. Podczas US Open padło sporo stwierdzeń, że znowu zostaliśmy „zweryfikowani”. Życzyłbym sobie, ale też każdemu, kto darzy tenis podobnymi uczuciami, aby każdy sezon przynosił tyle, czego ten dostarczył już do tej pory. Wygraliśmy United Cup, Maja Chwalińska zagrała w finale wielkoszlemowym, Jan Zieliński był o krok od finału debla w Australian Open, Iga dołożyła kolejny tytuł WTA 1000 w miejscu, w którym jeszcze nigdy wcześniej nie wygrała. W kontekście Magdaleny Fręch nie skupiałbym się na ujemnym bilansie i na tym, że znowu miała okres, w którym nie mogła wygrać meczu. Cały czas to nie wpłynęło na jej ranking na tyle, żeby największe imprezy na świecie musiała oglądać sprzed telewizora. Ona za to dała nam świetny tydzień w Meridzie, gdzie otarła się o drugi w karierze tytuł rangi WTA 500. W kontekście Magdy Linette może to zabrzmieć kontrowersyjnie, ale nie potrafię oczekiwać już zbyt wiele. Ja się po prostu cieszę, że w wieku 34 lat ona nadal jest częścią tych wielkich imprez i możemy się emocjonować jej meczami. Nawet gdy czasem serce boli po takich meczach jak z Jones, to fajnie, że możemy tego doświadczać. W kontekście Huberta Hurkacza zawsze przeżywamy sinusoidę emocjonalną, bo nigdy nie możemy być pewni, jaki Hubert nam się wylosuje, ale to cały czas Polak, który wychodzi na rywala z TOP 10 i wszyscy liczymy, że to będzie jego dzień. Liczymy na to, bo sam dał nam do tego podstawy przez wiele ostatnich lat. W kontekście Kamila Majchrzaka pojawiło się też kilka nieciekawych opinii po kilku słabszych meczach, gdzie jeszcze w czerwcu każdy zachwycał się tym, jak podnosił do góry trofeum w s-Hertogenbosch po pokonaniu trzech gości z TOP 10 w jednym tygodniu. W kontekście Katarzyny Kawy boli kolejny rok bez udanych eliminacji wielkoszlemowych, ale to nie zmienia faktu, że ma już na swoim koncie dwa wygrane turnieje rangi WTA 125. To nasze zaplecze również wcale nie wygląda tak źle. No dobrze, u kobiet możemy być większymi optymistami, ale takie występy jak debiut Martyny w Nowym Jorku naprawdę budują i są „jakieś”. Powrót Maksa na korty wielkoszlemowe też nie został zbudowany jednym turniejem, tylko musiał włożyć w to wiele miesięcy ciężkiej pracy i nieraz zaakceptować, że ten proces pewnie trwał trochę dłużej niż wstępnie zakładał. Dlatego potem potrafi towarzyszyć nam poczucie niedosytu, że ktoś na przykład pożegnał się z turniejem wielkoszlemowym po pierwszym meczu. Kiedyś za każdą Polkę i każdego Polaka na tym poziomie dalibyśmy się pokroić. Teraz pięcioro czy sześcioro pewniaków do gry w turnieju głównym bez konieczności przebijania się przez eliminacje jest dla nas czymś normalnym. Myślę, że nawet czymś ponad stan. Trochę się rozpisałem, ale tak już czasem mam. Wracając do początku tego wpisu, minęło już trochę czasu, ale do teraz, gdy obok takich nazwisk mogę dopisać nazwisko Chwalińska, czuję ogromną radość. Fot. Olga Pietrzak #zkortu
9
26
4
317
54,179
Who I want to win the slams next year: AO: Iga Świątek RG: Maja Chwalińska WC: Katarzyna Kawa USO: Magda Linette
5
342
1 GS for him is a disgrace to the sport but 2 is absolute bs The other Tennis tour is officialy shitlisted and I don’t want to have any evidence of existance of that player on my timeline
54
3-peating in a slam is not for everyone
3
151
And just like that here is the end of Sublanko Regime
1
54
Rybakina trying to hit a first serve
87
Rybakina clearly posessed by Iga with this 1st serve percentage 🫠
121
Not his ass speaking like he beat Carlos and Jannik himself to break the Sincaraz when in fact he barely meets any top 10 players in slams
Zverev, one win away from winning more Slams than Alcaraz and Sinner in 2026. "I believed it was possible. I don't think many of you did. The question was always whether Carlos and Jannik were going to play all four Grand Slam finals against each other again".
1
203
The way they’ve found someone looking similar to Iga
🤩🤩🤩🤩🤩🤩 Coffee dates, time with friends, golden hour, and @boss Bottled Beyond for HER 🌇 #bossbottledbeyondforher #bossrecognizeboss @douglas_polska
2
5
650
And of course Andreeva started to play like shit as well so Coco can scam the set
154
She didn’t reach a second week
Alexandra Eala looks forward to the pressure of the world’s biggest stages in her sport, she tells CBS Mornings, after becoming a breakout star at the US Open. Eala shares how her grandfather supported her tennis aspirations, inspiring young athletes in her home country of the Philippines and her mentality on the court: “A dream is only a dream until it becomes a reality.”
1
118