
✝️🇵🇱 Adwokat | Prezes Zarządu @StowMarszN | Centr. Interw. Procesowej @OrdoIuris | @RuchNarodowy Podejmując dyskusję, miej w profilu imię, nazwisko i zdjęcie.
Warszawa
Joined January 2020
- Tweets2.8K
- Following1.2K
- Followers7.1K
- Likes9.4K
Pinned Tweet
Podsumujmy sobie tegoroczny #MarszNiepodleglosci.
W tegorocznym Marszu uczestniczyło 300 tys. Polaków. Wprawdzie pierwszy raz w historii warszawski Ratusz podał, że było nas 100 tys., to tradycyjnie jednak ten wynik oczywiście znacząco zaniżył. Wg @onetpl marsz rozciągał się na ponad 2,5km, zajmując 75 tys. m2 i liczył sobie od 120 do 160 tys. uczestników.
Zarówno Onet jak i Urząd Miasta nigdy wcześniej nie wskazywały tak wysokich liczb. Mieliśmy zatem rekordowy Marsz i to pomimo remontu Dworca Centralnego.
Na czele pochodu był krzyż i relikwiarz św. Andrzeja Boboli, poczty sztandarowe i rekonstruktorzy - m. in. pierwszy król Polski Bolesław Chrobry, husaria i wojska innych epok, a także motocykliści i ciągnik Ursus, który symbolicznie podkreślił obecność na marszu środowiska rolników!
Marsz tradycyjnie zabezpieczany był przez Straż Marszu Niepodległości na czele z @MateuszMarzoch - blisko pół tysiąca wolontariuszy, którzy przygotowywali się do tego jednego dnia przez cały rok. Nad bezpieczeństwem czuwało także blisko 200 ratowników medycznych oraz ok. 20 karetek. Wśród uczestników marszu obecnych było także blisko stu kwestujących wolontariuszy, którzy zachęcali do wsparcia nas w pokryciu kosztów całego przedsięwzięcia.
Ale Marsz Niepodległości to już nie tylko sam przemarsz z Ronda Romana Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego. Od 9 byliśmy obecni przy Pałacu Kultury i Nauki, gdzie zbudowaliśmy Miasteczko Niepodległości. Była tam scena, na której odbywały się debaty, prelekcje i występy artystyczne. Można było powalczyć w zawodach wyciskania sztangi, przejść szybki kurs udzielania pierwszej pomocy. Na miejscu były stoiska blisko 40 organizacji pozarządowych, wydawnictw, kół gospodyń wiejskich i innych grup.
O godz. 11 w kościele pw. Wszystkich Świętych uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy świętej odprawionej w intencji Ojczyzny. Kościół był wypełniony po brzegi - piękne świadectwo. Tuż przed godz. 13 na rondzie Romana Dmowskiego ks. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP, poprowadził modlitwę różańcową.
A po Marszu, już na błoniach Stadionu Narodowego - kolejna scena. Odśpiewaliśmy Rotę, odbył się Apel Tysiąclecia, wzywając Bolesława Chrobrego, Tadeusza Kościuszkę, powstańców listopadowych i styczniowych, ojców polskiej niepodległości, powstańców wielkopolskich i śląskich, obrońców Polski z lat II wojny światowej, żołnierzy wyklętych, a nawet żołnierzy z misji pokojowych poległych w Libanie, Kosowie, Bośni i Hercegowinie, Egipcie, Syrii, Namibii, Macedonii, Kambodży, Chorwacji, Tadżykistanie, Iraku i Afganistanie, jak również 96. ofiar, które zginęły w katastrofie smoleńskiej, na czele z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim, Pierwszą Damą RP Marią Kaczyńską i ostatnim Prezydentem RP na uchodźstwie Ryszardem Kaczorowskim, a także sierżanta Mateusza Sitka - dzielnego żołnierza, który bronił polskiej granicy.
Tam też odbyły się kolejne przemówienia i koncerty - pięknie zaśpiewały polskie dziewczęta z Wileńszczyzny, zagrał Irydion, Basti i Tau. Na Scenie Niepodległości zatańczyliśmy nawet poloneza!
Na to wszystko pracowało setki wolontariuszy. Impreza całkowicie oddolna, zrealizowana z potrzeby serca od Polaków dla Polaków. To w dużej mierze działacze @MWszechpolska oraz @RuchNarodowy, ale także wielu zupełnie bez afiliacji. Serdeczne podziękowania dla Was wszystkich, szczególne wyrazy uznania dla @MarcinOsowski2 - szefa sztabu organizacyjnego w tym roku.
Zrobiliśmy to bez żadnego wsparcia finansowego od państwa, a tylko i wyłącznie dzięki hojności sympatyków i uczestników Marszu Niepodległości! Dlatego społeczny charakter tego wydarzenia tak bardzo boli polityków. Jeśli ktoś ma chęć przyłożyć do tego swoją cegiełkę, to cały czas jeszcze może to zrobić tutaj: zrzutka.pl/z/marszniepodlegl….
Napisał to facet, który w tym samym roku, w którym w Polsce zakończył się stan wojenny, przystąpił do PZPR – partii będącej marionetką ZSRR.
Pełnienie przez kogoś takiego jak W. Czarzasty funkcji Marszałka Sejmu, ustrojowo będącego drugą osobą w państwie, 37 lat po rzekomym upadku komuny, jest - łagodnie mówiąc - nieporozumieniem.
Rezygnacja przez drugą stronę z możliwości skorzystania ze środka zaskarżenia to całkiem miła forma przyznania racji. Szkoda, że tak późno. Pan Piotr mógł być wolny już w sobotę wieczorem.
‼️ Prokuratura odstąpiła od zaskarżenia odmowy aresztowania Pana Piotra. Nic dziwnego: ten wniosek w ogóle nie powinien był trafić do sądu, na co od początku zwracaliśmy uwagę wraz z mec. @przadka_magda i mec. @BartoszMalewski.
Prokuratura żądała miesiąca aresztu dla ojca rodziny, strażaka ochotnika i byłego żołnierza. Uzasadniała to obawą ucieczki lub ukrycia się oraz ryzykiem popełnienia nowego przestępstwa. Sąd nie uznał za uprawdopodobnioną żadnej z tych przesłanek.
Tymczasowe aresztowanie to ostateczność, a nie narzędzie nacisku.
Bartosz Malewski retweeted
Licytacje na rzecz Marszu Niepodległości 2026 wróciły‼️
W zeszłym roku mogliście wylicytować m.in. rękawice bokserskie Prezydenta Karol Nawrocki oraz wiele innych rzeczy, przekazanych przez naszych darczynców 💖
Pierwsza aukcja jest już na naszej grupie - koniecznie wpadajcie i podajcie info dalej ➡️
facebook.com/groups/mnlicyta…
Po dwóch tygodniach Urząd m. st. @warszawa opublikował w Biuletynie Informacji Publicznej informację o wszystkich zgłoszonych przez nas zgromadzeniach. Kwestie formalne dowiezione 🫡
Bartosz Malewski retweeted
Służby nie zdołały zepsuć nam wesela, choć bardzo brakowało nam na nim kol. @BartoszMalewski
Możecie próbować nas zastraszać, ale nie złamiecie ludzi, którzy mają w co wierzyć i o co walczyć. Naszą siłą są wiara, ideały, rodziny i przyjaciele. To one dają nam siłę, by iść pod prąd w zdemoralizowanym i bezbożnym świecie, który odrzuca wartości i niszczy więzi między ludźmi.
Nie damy się zastraszyć ani uciszyć. Idziemy dalej z podniesioną głową.
Do zobaczenia 11 listopada w Warszawie na Marszu Niepodległości! 🇵🇱
Policja wtargnęła do mojego mieszkania❗️
Czy miało to związek z zbliżającym się Marszem Niepodległości? A może z obroną w głośnej sprawie Pana Piotra?
W sobotę, 24 października 2026 r., około południa, padłem ofiarą przestępstw podobnych do tych, których wcześniej doświadczyli dziennikarze, publicyści i inni uczestnicy życia publicznego.
W moim mieszkaniu pojawiło się siedmiu funkcjonariuszy Policji. Mieli kuloodporne kamizelki, tarcze, a dwóch z nich trzymało już w dłoniach broń palną. Usłyszałem głośne, mocne walenie w drzwi mieszkania i wezwanie: "Policja, otwierać!". Otworzyłem. Na ich polecenie wyszedłem na klatkę schodową z rękoma za karkiem. Policjanci sprawdzili mieszkanie, a po wykluczeniu zagrożenia i wyjaśnieniu sytuacji zakończyli interwencję. Całość trwała około pół godziny.
Kilka minut wcześniej Policja otrzymała zgłoszenie jakobym w mieszkaniu miał pozbawić życia bliską mi osoby. Zgłoszenie było oczywiście całkowicie fałszywe. Ktoś posłużył się funkcjonariuszami jak narzędziem i doprowadził do wysłania uzbrojonego oddziału pod drzwi niewinnego człowieka. Teraz wyjaśnienia wymaga przede wszystkim to, kto świadomie wprowadził ich w błąd i w jakim celu. Hipotez jest kilka.
Jestem jednym z obrońców Pana Piotra, zatrzymanego 16 października w związku z protestami przy Trybunale Konstytucyjnym. W związku z tym w ostatnich dniach byłem wystawiony na większą ekspozycję medialną. Dzień przed interwencją Policji w moim mieszkaniu, do opinii publicznej trafiła informacja o złożeniu zażalenia na zatrzymanie Pana Piotra. Czy to fałszywe zawiadomienie jest zemstą lub co najmniej próbą wywarcia presji? Tego nie wiem. Wiem jednak, że adwokat ma wykonywać swoje obowiązki także wtedy, gdy sprawa jest głośna, dzieli opinię publiczną i rodzi naciski. Człowiek, którego bronię, musi wiedzieć, że może na mnie liczyć. Od tego zależy, czy prawo do obrony jest realne, czy tylko zapisane w kodeksie. Jeżeli obrońca zaczyna się wahać, czy nie wycofać się ze sprawy z obawy o to, co może go spotkać poza salą sądową, przestaje być w pełni obrońcą. Dlatego o zdarzeniu poinformowałem już Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie, zwracając się o interwencję i monitorowanie sprawy. Bezpośrednio po zdarzeniu osobiście złożyłem oczywiście również na komendzie policji zawiadomienie o przestępstwie, którego padłem ofiarą.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zdarzenie miało miejsce na 18 dni przed Marszem Niepodległości. To okres intensywnych przygotowań, obejmujących koordynację pracy organizatorów i wolontariuszy oraz zabezpieczenie wydarzenia. W poprzednich latach również otrzymywałem już groźby związane z organizacją Marszu Niepodległości. Tak było w 2024 roku, tak było w 2025 roku, tak było również w czerwcu 2025 roku. Żadna z nich nie została spełniona. Każdą dokumentowałem i o każdej informowałem właściwe organy ścigania. Takie zawiadomienia mogą służyć destabilizacji naszych przygotowań do Marszu Niepodległości i wprowadzeniu ogólnego chaosu - wszak zamiast skupiać się na Marszu Niepodległości, muszę dziś poświęcać czas na zupełnie inne kwestie.
Trzeba brać pod uwagę także możliwość prowokacji rosyjskich lub białoruskich służb, obliczonej na destabilizowanie państwa, pogłębianie podziałów i podważanie zaufania do polskiej policji. W takim scenariuszu narzędziem stają się sami funkcjonariusze: dostają informację o poważnym zagrożeniu, jadą pod wskazany adres, a obrazy z interwencji mogą potem służyć podsycaniu wrogości między policją a obywatelami. Oczekuję, że zostanie to dokładnie zbadane.
Niezależnie od tego zdarzenia Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada w Warszawie. Przygotowania trwają. Groźby i fałszywe zgłoszenia nie skłonią mnie do rezygnacji z działalności publicznej ani z obowiązków obrońcy.
Pilne! Właśnie ofiarą fałszywego zawiadomienia o przestępstwie padła mec. @przadka_magda - również obrońca Pana Piotra!! To zastraszanie adwokatów. To jest niebywałe!
@OrdoIuris @RepublikaTV @wPolscepl
Policja wtargnęła do mojego mieszkania❗️
Czy miało to związek z zbliżającym się Marszem Niepodległości? A może z obroną w głośnej sprawie Pana Piotra?
W sobotę, 24 października 2026 r., około południa, padłem ofiarą przestępstw podobnych do tych, których wcześniej doświadczyli dziennikarze, publicyści i inni uczestnicy życia publicznego.
W moim mieszkaniu pojawiło się siedmiu funkcjonariuszy Policji. Mieli kuloodporne kamizelki, tarcze, a dwóch z nich trzymało już w dłoniach broń palną. Usłyszałem głośne, mocne walenie w drzwi mieszkania i wezwanie: "Policja, otwierać!". Otworzyłem. Na ich polecenie wyszedłem na klatkę schodową z rękoma za karkiem. Policjanci sprawdzili mieszkanie, a po wykluczeniu zagrożenia i wyjaśnieniu sytuacji zakończyli interwencję. Całość trwała około pół godziny.
Kilka minut wcześniej Policja otrzymała zgłoszenie jakobym w mieszkaniu miał pozbawić życia bliską mi osoby. Zgłoszenie było oczywiście całkowicie fałszywe. Ktoś posłużył się funkcjonariuszami jak narzędziem i doprowadził do wysłania uzbrojonego oddziału pod drzwi niewinnego człowieka. Teraz wyjaśnienia wymaga przede wszystkim to, kto świadomie wprowadził ich w błąd i w jakim celu. Hipotez jest kilka.
Jestem jednym z obrońców Pana Piotra, zatrzymanego 16 października w związku z protestami przy Trybunale Konstytucyjnym. W związku z tym w ostatnich dniach byłem wystawiony na większą ekspozycję medialną. Dzień przed interwencją Policji w moim mieszkaniu, do opinii publicznej trafiła informacja o złożeniu zażalenia na zatrzymanie Pana Piotra. Czy to fałszywe zawiadomienie jest zemstą lub co najmniej próbą wywarcia presji? Tego nie wiem. Wiem jednak, że adwokat ma wykonywać swoje obowiązki także wtedy, gdy sprawa jest głośna, dzieli opinię publiczną i rodzi naciski. Człowiek, którego bronię, musi wiedzieć, że może na mnie liczyć. Od tego zależy, czy prawo do obrony jest realne, czy tylko zapisane w kodeksie. Jeżeli obrońca zaczyna się wahać, czy nie wycofać się ze sprawy z obawy o to, co może go spotkać poza salą sądową, przestaje być w pełni obrońcą. Dlatego o zdarzeniu poinformowałem już Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie, zwracając się o interwencję i monitorowanie sprawy. Bezpośrednio po zdarzeniu osobiście złożyłem oczywiście również na komendzie policji zawiadomienie o przestępstwie, którego padłem ofiarą.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zdarzenie miało miejsce na 18 dni przed Marszem Niepodległości. To okres intensywnych przygotowań, obejmujących koordynację pracy organizatorów i wolontariuszy oraz zabezpieczenie wydarzenia. W poprzednich latach również otrzymywałem już groźby związane z organizacją Marszu Niepodległości. Tak było w 2024 roku, tak było w 2025 roku, tak było również w czerwcu 2025 roku. Żadna z nich nie została spełniona. Każdą dokumentowałem i o każdej informowałem właściwe organy ścigania. Takie zawiadomienia mogą służyć destabilizacji naszych przygotowań do Marszu Niepodległości i wprowadzeniu ogólnego chaosu - wszak zamiast skupiać się na Marszu Niepodległości, muszę dziś poświęcać czas na zupełnie inne kwestie.
Trzeba brać pod uwagę także możliwość prowokacji rosyjskich lub białoruskich służb, obliczonej na destabilizowanie państwa, pogłębianie podziałów i podważanie zaufania do polskiej policji. W takim scenariuszu narzędziem stają się sami funkcjonariusze: dostają informację o poważnym zagrożeniu, jadą pod wskazany adres, a obrazy z interwencji mogą potem służyć podsycaniu wrogości między policją a obywatelami. Oczekuję, że zostanie to dokładnie zbadane.
Niezależnie od tego zdarzenia Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada w Warszawie. Przygotowania trwają. Groźby i fałszywe zgłoszenia nie skłonią mnie do rezygnacji z działalności publicznej ani z obowiązków obrońcy.
Niezwykle ikoniczne zdjecie - mały sejf, film "Karieria Nikodema Dyzmy" i polskie godło razem na śmietniku pod siedzibą @BiuroRPO.
Jako @StowMarszN złożymy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym znieważeniu godła RP (art. 137 § 1 k.k.).
Nawet jeśli dokonywano zmian na nowszy wzorzec, utylizacji należało dokonać we właściwy sposób. Śmietnik z gruzem to nie jest miejsce dla polskiego Orła w koronie.
Bartosz Malewski retweeted
‼️ Prawnicy @OrdoIuris wnieśli zażalenie na zatrzymanie Pana Piotra.
Domagamy się stwierdzenia, że jego zatrzymanie w zeszłym tygodniu podczas brutalnej interwencji pod biurem @BorowskiAdam14 było niezasadne, nielegalne i nieprawidłowe.
❌ Podczas interwencji Pan Piotr stracił przytomność. Mimo to nie zapewniono mu właściwej diagnostyki.
❌ Zatrzymanie trwało ponad 51 godzin. W tym czasie ze względu na stan zdrowia dwukrotnie trafił do szpitala.
❌ Przez 29 godzin nie przeprowadzono z jego udziałem żadnej czynności procesowej.
❌ Obrońców ustanowionych przez żonę dopuszczono do niego dopiero po ok. 27 godzinach.
❌ Przy rozmowie z obrońcami obecnych było nawet siedmiu funkcjonariuszy, a Pan Piotr pozostawał skuty kajdankami.
❌ Przez cały czas zatrzymania nie miał kontaktu z żoną, choć się tego domagał.
⚖️ Ostatecznie sąd nie zastosował wobec niego żadnego środka zapobiegawczego.
Zatrzymanie ma służyć postępowaniu, a nie upokorzeniu człowieka. Tu proporcje zostały odwrócone.
Tydzień szybko zleciał. Zażalenie na zatrzymanie Pana Piotra właśnie zostało złożone. Będziemy informować o dalszych losach tej sprawy. @przadka_magda @MagdaMajkowska @OrdoIuris
Bartosz Malewski retweeted
🔵#TrzynastaEwyBugały | Gościem dzisiejszego programu @EwaBugala będzie:
▪️mec. @BartoszMalewski, prezes @StowMarszN, @OrdoIuris, pełnomocnik p. Piotra
#tvrepublika #włączprawdę
Bartosz Malewski retweeted
W tym roku na Marszu Niepodległości dostępna będzie pyszna dziczyzna rozdawana przez myśliwych 🐗😎
#PrzyjacieleRepubliki | CZY TRZASKOWSKI ZNÓW BĘDZIE BLOKOWAŁ MARSZ?! Organizator odpowiada wprost: „Nie musimy pytać go o zgodę!” | @Rafal_Buca
🔴 Obejrzyj cały materiał:
👉 youtu.be/JVzaaK9i-BQ
#TVRepublika #WłączPrawdę
To ciekawe, że ktoś lajkując mój wpis sprzed 4 lat, przypomniał mi o nim właśnie dziś, kiedy Sejm przegłosował ustawy o dopuszczalności mordowania chorych dzieci i dekryminalizacji aborcji i pomocnictwa w jej przeprowadzeniu.
Te ustawy dało się odrzucić. Jedna z nich przeszła wynikiem 217 do 213.
Głosu nie oddało 13 posłów prawicowych partii. Wystarczyło 4 z nich, by to zablokować.
Bartosz Malewski retweeted
To jest po prostu wstyd, żeby przez 5 posłów przeszła dzisiaj ustawa o aborcji…
I jeszcze większy wstyd, że z prawicowej opozycji na sali posiedzeń wtedy nie było 13 posłów… którzy mogli by to zablokować…
Sławek Mentzen, Prezes Kaczyński… Janusz Cieszyński.. Marcin Ociepa…
A głosował nawet przeciw Mateusz Morawiecki, który parę miesięcy tematu był jechany z tematu aborcyjne xd
Smutne to po prostu… Teraz zostaje tylko liczyć na prezydenta Nawrockiego…
Bartosz Malewski retweeted
Płonące auta, rabowane sklepy, zdewastowane centra miast i regularne starcia z policją - dla europosła Krzysztofa Śmiszka to najwyraźniej to samo, co biało-czerwony pochód setek tysięcy polskich rodzin, kombatantów i młodzieży świętujących 11 listopada w Warszawie.
Trudno o bardziej bezczelną i oderwaną od realiów próbę zohydzenia polskiego patriotyzmu. Podczas gdy Zachód mierzy się z katastrofalnymi skutkami własnej polityki i falą przemocy, lewica woli atakować własnych obywateli i zakłamywać rzeczywistość na forum europejskim.
Najlepszą odpowiedź na te kłamstwa damy 11 listopada na ulicach Warszawy pod hasłem „POLAK W POLSCE GOSPODARZEM!”!
Już za chwile jestem u @michalrachon w @RepublikaTV!
Panie @K_Smiszek bojówki to były w siedzibie Krytyki Politycznej. To tam w 2011 roku ukryli się lewicowi bojówkarze, próbujący zablokować Marsz Niepodległości i to u nich znaleziono wówczas pałki i kastety. A to co się dzieje we Francji to efekt polityki Waszych lewicowych sojuszników i dokładnie to samo chcecie nam zafundować w Polsce - destabilizację państwa, anarchię i warunki bliskie wojny domowej wskutek wpuszczania do Polski ludzi z całego świata.
Marsz Niepodległości jest wydarzeniem bezpiecznym i spokojnym. I właśnie to Was najbardziej martwi. Nawet się z tym nie kryjecie, dumnie piszecie to w tytułach bliskich Wam mediów.
Bartosz Malewski retweeted
W związku z pojawiającymi się głosami, że uzależnienie kontaktu z obrońcą od podania danych nie było szantażem, a jedynie „próbą ustalenia, czy chodzi o właściwego zatrzymanego”, publikuję upoważnienie do obrony.
Dokument z 16 października 2026 r. imiennie wskazuje trzech adwokatów i dotyczy konkretnej osoby, konkretnego zatrzymania oraz konkretnych okoliczności. Naprawdę trzeba było uzależniać kontakt z adwokatem od podania danych, by zweryfikować dokument? Były jeszcze inne osoby zatrzymanego tego dnia, które przewieziono karetką do szpitala w następstwie działań funkcjonariuszy?
Replying to @Policja_KSP
@Policja_KSP piękny film szkoda tylko, że zatrzymanego nie poinformował pan funkcjonariusz, że jego obrońcami ustanowiono również @BartoszMalewski @jerzKwasniewski i że tych obrońców ustanowiła żona. Zatrzymany wprost wskazał, że nie miał tych informacji i nie wiedział, że są to osoby, którym może zaufać. Co ciekawe pan funkcjonariusz widoczny na nagraniu wczoraj zapewniał mnie, że nie miał bezpośredniego kontaktu z zatrzymanym a jedynie przekazuje informacje otrzymane od swoich przełożonych i że niestety takiego nagrania nie może upublicznić. Wypowiedź ta została nagrana przez @RepublikaTV
Niestety nie pozostaje mi nic, jak tylko zgodzić sie z @MKierwinski.
Pan Piotr jest wolny‼️
Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o 1-miesięczny tymczasowy areszt!
Prokurator swój wniosek tłumaczyła rzekomą obawą ukrycia sie Pana Piotra, co mialoby uniemożliwić prowadzenie dalszych czynności. Co wiecej... prokurator oceniała jako wysoce prawdopodobne, że Pan Piotr bedzie w przyszłości popełniał przestępstwa ‼️
Wraz z mec. @przadka_magda i mec. @MagdaMajkowska argumentowaliśmy przed Sądem, że nie zachodzą żadne przesłanki - ani ogólne ani szczególne, by taki wniosek uwzględnić.
➡️ W pierwszej kolejności nie zostało uprawdopodobnione w wystarczającym stopniu, że Pan Piotr w ogóle popełnił zarzucane mu czyny. Podnosiliśmy, że piątkowe wydarzenia należy oceniać jako incydent, którego przebieg wymaga rzetelnego wyjaśnienia.
➡️ W drugiej kolejności - pan Piotr ma stałe miejsce zamieszkania, jest osobą zaangażowaną w życie społeczne, Strażakiem OSP. Nie ma rzeczywistych obaw ukrycia się. Tym bardziej, że Pan Piotr - już po dotarciu do niego obrońców - ponieważ poczuł się bezpieczniej, podjął w ograniczonym zakresie współpracę z organami prowadzącymi postępowanie (przy czym brak współpracy jest jego świętym prawem i nie moze stanowić podstawy stosowania środka zapobiegawczego).
➡️ I wreszcie - prognoza co do dalszego popełniania przestępstw jest zupełnie pozbawiona racjonalnych podstaw. Pan Piotr jest osobą niekaraną. Wydarzenia z piątku należy rozpatrywać w warunkach incydentu, a zachowanie to było pozbawione zamiaru kierunkowego ze strony Pana Piotra. To jednocześnie podważa przyjętą przez prokuraturę kwalifikację prawną zarzucanych czynów.
Jednocześnie Sąd nie zastosował nawet innych środków zapobiegawczych takich jak np. dozór policji! Pan Piotr będzie odpowiadał z wolnej stopy!
Pomocy udzieliliśmy w ramach interwencji procesowej @OrdoIuris.






























