Historia i książki retweeted
Bał się, że umiera. Nie przychodziła mu do głowy żadna pobożna myśl.
Ks. Robert Skrzypczak opowiada o przyjacielu, z którym wcześniej ewangelizował. Gdy ten trafił do szpitala, oprócz bólu przeraziła go własna duchowa pustka.
Co może podtrzymać człowieka w takiej chwili?
Posłuchaj, do jakiego wniosku prowadzi tę historię ks. Skrzypczak.
#skrzypczak #śmierć #życie #wiara #białykruk
Źródło: kanał YouTube @RADIOWARSZAWAFM
Historia i książki retweeted
Ależ to jest dobre. "Kościuszko" na 250-lecie USA. Polskie @Nostromo_XR od @k_noworyta. I nie chrzańcie mi tutaj o AI slop, bo każde narzędzie można wykorzystać dobrze lub źle. To jest wykorzystane wspaniale
Historia i książki retweeted
Ani ten wiadukt, ani ta trasa, nie powstałyby gdyby nie rządy PiS. Wszystko, co budują, zaczął lub zaplanował PiS. Co więcej: budują tylko dlatego, że domaga się tego opinia publiczna. Sami z siebie wygasiliby każdą większą inwestycję.
Historia i książki retweeted
🇵🇱🇳🇱 Breda: The Dutch City That Never Forgot Its Polish Liberators
🗓️On 29 October 1944, soldiers of the Polish 1st Armoured Division, commanded by Gen. Stanisław Maczek, liberated the Dutch city of Breda from German occupation.
Maczek was determined to spare the city and its inhabitants the devastation of a conventional assault. Instead of relying on heavy bombardment, he ordered an outflanking manoeuvre that forced German troops to withdraw. Despite fierce fighting, Breda was liberated without widespread destruction.
The Polish soldiers were greeted by jubilant crowds. Polish flags appeared in windows, and signs reading “Thank you, Poles!” welcomed the liberators.
For men fighting far from their occupied homeland, it was an unforgettable moment.
But the bond between Breda and its Polish liberators did not end with the war. Many of Maczek's soldiers, unwilling or unable to return to communist-controlled Poland, settled in the Netherlands.
The city never forgot them.
Gen. Maczek died in Edinburgh in 1994, aged 102. In accordance with his wishes, he was buried at the Polish Military Cemetery in Breda, among the soldiers of his division who had fallen during the liberation of the Netherlands.
Half a century after liberating Breda, Maczek returned to the city for the last time, to rest among his men.
Today, Breda continues to honour its Polish liberators, preserving a friendship forged in the struggle for freedom.
@breda
Historia i książki retweeted
Polacy zawsze będą stać murem za polskim mundurem.
Ale nigdy nie będą stać murem za sowiecką mentalnością, która przebiera się w polski mundur.
Przykład idzie z samej góry.
Zawsze za tych samych, sowieckich rządów.
Historia i książki retweeted
Mam własne doświadczenie z procesami sądowymi z powództwa prezydenta. 8 lat spędziłem w sądach z machiną prawniczo - polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego po tekście "Wakacje z agentem" - opisałem w nim w 1996 roku (razem z Rafałem Kasprowem i Krzysztofem Miśdziołem) historię z wybrzeża z 1994, kiedy to w jednym miejscu wakacje spędzali i pułkownik KGB, przyjaciel Oleksego Władimir Ałganow i Aleksander Kwaśniewski z rodziną. Co więcej - w tym samym pensjonacie.
To było dokładnie 20 lat temu.
Co pokazaliśmy przed sądem:
- kilku świadków, którzy potwierdzali obecność Kwaśniewskiego na miejscu i w tym terminie: z detalami, pod nazwiskiem, osoby w żaden sposób nie zwiazane z nami, nie mające żadnego interesu by kłamać. Wprost przeciwnie, mieli z tego powodu kłopoty.
- Spisane zeznania świadka - kelnera, który opisywał nam, jak obsługiwał obu panów jedzących obiad przy stoliku w oddzielnej sali. Rachunki państwa Kwaśniewskich i Władimira Auganowa za pobyt w pensjonacie Rybitwa w tym samym okresie sierpnia 1994.
- Tekst wywiadu prasowego z Kwaśniewskim z sierpnia 1994, w którym opisywał jak był świadkiem meczu tenisowego rozgrywanego w tych dniach w Sopocie.
Przed publikacją rozmawialiśmy z kilkudziesięcioma osobami.
Sąd uznał, że to za mało by potwierdzić obecność Kwasniewskiego w tym miejscu.
Rzecznik Kwaśniewskiego Antoni Styrczula oświadczył, że panowie nigdy się nie spotykali. Wydrukowaliśmy ich wspólne zdjęcie. Rzecznik skomentował, że to nie było w czasie spotkania.
Gazeta Wyborcza, Polityka i wszystkie możliwe telewizyjne przekaziory jakie wtedy stanowiły rdzeń medialnego układu wspierającego budowę IIIRP jechały po nas jak po łysej kobyle, odsądzając od czci i wiary. Tygodnik "NIE" zorganizował nagonkę na świadków - jednemu z ratowników wyciągnięto, że w czasie, gdy był w Cetniewie i widział Kwaśniewskiego i z nim rozmawiał, wziął urlop zdrowotny na basenie na Śląsku, gdzie pracował. Skąd mieli dostęp do jego danych ? Dobre pytanie.
Dziś żadnego z tych tekstów nie znajdziecie w internecie. "Życie" zostało zniszcone, archiwum przepadło - zostaje Biblioteka Narodowa.
Teraz patrzę na proces Onet - Nawrocki i śmiech mnie pusty ogarnia.
Historia i książki retweeted
💥Był antykomunistą i nawrócił wielu komunistów/ Jego program w tv konkurował z powodzeniem z show Franka Sinatry/ Nigdy nie lubił pieniędzy i rozdawał je każdemu kto o nie prosił/ Miał hipnotyzujące oczy i ogień w głosie.
💥Dzisiaj na Rymanowski Live o arcybiskupie Fultonie J.Sheenie - moim gościem będzie ks. Robert SKRZYPCZAK- zapraszam o 19:00👇👇👇
Historia i książki retweeted
Historia Mazowsza to nie tylko polityka, ale też życie społeczne i tradycje kulturowe, które czytelne są w różnych formach. Oto pięć tradycji wywodzących się z Mazowsza.
Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Muzeum Mazowieckim w Płocku.
Historia i książki retweeted
Tak. Świetny moment historii. Acz, ściśle rzecz biorąc, nie był to hołd (jak się mawia), tylko okazanie byłego cara et consortes, już jako polskich jeńców, królowi polskiemu. Lennik ma jakieś prawa. Ex-car i jego bracia już tych praw nie mieli.
415 lat temu, 29 października 1611 roku, na Zamku Królewskim w Warszawie zdetronizowany car Wasyl Szujski i jego bracia Dymitr oraz Iwan oddali pokłon Zygmuntowi III Wazie. Przed królem i zgromadzonymi stanami sejmowymi przedstawił ich hetman Stanisław Żółkiewski, zwycięzca spod Kłuszyna. Wydarzenie znane jako hołd ruski stało się symbolem ówczesnej potęgi naszego państwa.
Mamy prawo być dumni z historii państwa, z którym nie tylko Moskwa musiała się liczyć. Polska, prowadząc jednocześnie wojnę ze Szwecją, była w stanie zająć Moskwę, uwięzić zdetronizowanego cara i zmusić do oddania hołdu. Jeszcze w 1610 roku, po obaleniu Szujskiego, moskiewscy bojarzy uznali za cara polskiego królewicza Władysława Wazę, późniejszego króla Władysława IV. To pokazuje jak nasi przodkowie potrafili prowadzić samodzielną politykę, skutecznie walczyć i wygrywać.
Takie osiągnięcia zasługują na przypomnienie i podkreślenie. Musimy budować nasz narodowy charakter przede wszystkim na zwycięstwach i sukcesach, których odnieśliśmy w dziejach bardzo wiele. Wzmacniajmy w sobie wiarę we własne możliwości. Szczególnie ważne jest to dziś, kiedy dopiero budujemy nasz potencjał i siłę państwa. Polska potrzebuje własnej siły wojskowej, gospodarczej i politycznej, żeby o jej bezpieczeństwie nie rozstrzygano w innych stolicach.
Na obrazie Jana Matejki carowie Szujscy oddają hołd królowi Zygmuntowi III Wazie podczas sejmu w Warszawie.
Historia i książki retweeted
Po dziś dzień mieszkańcy Bredy pamiętają o polskich wyzwolicielach - gen. Stanisławie Maczku i jego żołnierzach. 82 lat temu dzięki śmiałemu manewrowi miasto zostało zdobyte bez krwawych walk, co uratowało życie jego mieszkańców i uchroniło od zniszczeń zabytkową zabudowę.
Historia i książki retweeted
🇳🇱🤝🇵🇱 Dziękujemy Wam, Polacy❗
🗓 8⃣2⃣ lat temu 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka, po zwycięskich walkach z Niemcami, wkroczyła do Bredy, wyzwalając to holenderskie miasto.
🏘 Breda stanowiła ważny węzeł komunikacyjny w linii niemieckiej obrony. Miasto zajmowały trzy dywizje piechoty – mogło to być nawet 45 tys. żołnierzy z 200 armatami przeciwpancernymi. Naprzeciw nich stanęła zaprawiona w boju polska dywizja pancerna w sile około 15 tys. żołnierzy, z 300 czołgami i około 450 działami artyleryjskimi. Te liczby mogły być dla miasta i jego mieszkańców zwiastunem katastrofy.
⛪️ Breda szczycąca się licznymi zabytkami najwyższej klasy, m. in. Kościołem Głównym Najświętszej Maryi Panny, zostałaby unicestwiona. A ludność cywilna, pozbawiona schronów, pogrzebana pod gruzami swoich domostw.
👤 Gen. Stanisław Maczek, dowódca i przede wszystkim człowiek wysokiej kultury, z wykształcenia filolog i filozof, pragnął ocalić mieszkańców Bredy. Zależało mu także, by nie ucierpiała bezcenna zabytkowa zabudowa miasta.
💬 Do swoich żołnierzy mawiał:
– Bijcie się tak, jak bił się zawsze żołnierz polski w ciągu całej historii. Bijcie się twardo i po rycersku❗️
⚔️ „Czarne Diabły” miały zaatakować bez przygotowania artyleryjskiego. Maczek poprosił również alianckie dowództwo, by odstąpiło od przeprowadzenia bombardowań z powietrza, a swoim żołnierzom polecił, by ograniczyli używanie czołgowych armat. Zamiast „barbarzyńskiej” siły generał miał chytry plan.
💥 Niemcy byli przygotowani na odparcie ataku od zachodu, zgodnie z kierunkiem ofensywy alianckiej. Polacy jednak obeszli Bredę łukiem od północy, wykonali zwrot o 90°, i zaatakowali miasto od wschodu, osiągając efekt pełnego zaskoczenia. W tym samym czasie 3 Brygada Strzelców atakowała od południowego zachodu. Polacy wzięli przeciwnika w kleszcze. Niemcy, obawiając się okrążenia, wycofali się z miasta. 24 godziny później Breda mogła cieszyć się wolnością.
❗️ Radość mieszkańców była ogromna. Wkraczających do miasta Polaków owacyjnie witały tłumy Holendrów.
🇵🇱 Generał Maczek wspominał ten dzień, mówiąc o wielkiej dumie, jaką wówczas odczuwał:
💬 – Byłem dumny z tych biało-czerwonych flag, to podnosiło na duchu. Pierwsze wrażenie było takie, że ja wracam do polskiego miasta, w oknach były biało-czerwone flagi, w oknach były takie nalepki „Dziękujemy wam, Polacy”.
🎖 Burmistrz Bredy wraz z całą społecznością miasta przyznali polskim żołnierzom Srebrny Medal Miasta Bredy i honorowe obywatelstwo, zaś na wniosek mieszkańców gen. Maczkowi nadano honorowe obywatelstwo Holandii.
Historia i książki retweeted
96 lat temu, rozporządzeniem Prezydenta RP Ignacego Mościckiego zostały ustanowione odznaczenia: Krzyż i Medal Niepodległości.
Historia i książki retweeted
KOSCIUSZKO IS HERE!
A film made by Citizens, for Citizens!
Let's watch it, celebrate it, and share it across the Atlantic! 🇵🇱🇺🇸
Let's make Tadeusz's name day the loudest in history!
VIVAT TADEUSZ! VIVAT FREEDOM!
Historia i książki retweeted
Powrót Prymasa
26 października 1956 roku do klasztoru w Komańczy przyjechali Zenon Kliszko i Władysław Bieńkowski, wysłannicy Władysława Gomułki. Siostry przestraszyły się, że kardynała Stefana Wyszyńskiego znów czeka przymusowa przeprowadzka, być może gdzieś dalej na wschód.
Jak wspominała jedna z nich, Stanisława Nemeczek, poinformowany o ich przybyciu Wyszyński, powiedział: „Trzy lata na nich czekałem, niech teraz oni poczekają na mnie”. I poszedł do kaplicy. Dopiero po modlitwie zgodził się rozmowę.
Trzy lata wcześniej, późnym wieczorem 25 września 1953 roku do bramy rezydencji przy Miodowej zaczęli dobijać się ludzie, którzy twierdzili, że przynieśli list do biskupa Antoniego Baraniaka. Stefan Wyszyński zdążył już położyć się po powrocie z kościoła św. Anny, kiedy kapelan zawiadomił go o niespodziewanej wizycie. Przybysze szarpali klamkę, a od strony ogrodu kolejna grupa funkcjonariuszy przechodziła przez mur.
W trakcie zatrzymania owczarek Baca ugryzł jednego z funkcjonariuszy w nogę. Siostra Maksencja przyniosła jodynę, a Prymas zapewnił funkcjonariusza, że pies jest zdrowy.
W Sali Papieży jeden z przybyłych wyjął z teki dokument zawierający decyzję rządu: Prymas miał natychmiast opuścić Warszawę, zamieszkać w wyznaczonym klasztorze i zaprzestać wykonywania swoich funkcji. Przed wyjściem wstąpił jeszcze do kaplicy; zabrał brewiarz i różaniec.
Przez następne trzy lata przetrzymywano go bez procesu i wyroku, przewożąc kolejno do Rywałdu, Stoczka Warmińskiego, Prudnika i Komańczy. Usunięcie Prymasa miało ułatwić władzom podporządkowanie Kościoła, którego sprawy coraz śmielej rozstrzygano w państwowych gabinetach, łącznie z tym, kto może objąć stanowisko biskupa czy proboszcza.
Wiadomość o uwięzieniu szybko dotarła za granicę i pod koniec października ulicami brytyjskiego Bradford przeszło w milczeniu trzy tysiące osób. Obok Polaków maszerowali Litwini, Ukraińcy i Jugosłowianie. Domagali się od rządu brytyjskiego publicznego potępienia terroru i prześladowań religijnych za żelazną kurtyną. Prezydent August Zaleski potępił aresztowanie, a do rodaków w kraju apelował: „Nie dajcie się sprowokować!”. Podobnie przemawiał przez Radio Wolna Europa generał Władysław Anders, deklarując, że emigracja zrobi wszystko, aby poruszyć zachodnią opinię publiczną.
Niepokój potęgowało ukrywanie miejsca uwięzienia Wyszyńskiego. Docierały nawet pogłoski, że został wywieziony do Związku Sowieckiego.
Tak minęły trzy lata i nagle wysłannicy władzy przyjechali prosić go o powrót. Władysławowi Gomułce zależało na uspokojeniu społecznych nastrojów i umocnieniu własnej pozycji, a szybki powrót Wyszyńskiego do Warszawy miał w tym pomóc. Prymas wykorzystał rozmowę, by upomnieć się o więzionych biskupów i hierarchów usuniętych z diecezji, zażądać zniesienia dekretu pozwalającego państwu ingerować w obsadzanie stanowisk kościelnych oraz wznowienia prac Komisji Mieszanej.
28 października 1956 roku wrócił do Warszawy. Wieczorem wyszedł na balkon i pobłogosławił tłum zgromadzonych przed rezydencją ludzi.
Od tego wieczoru mija dziś siedemdziesiąt lat.
Kardynał Wyszyński jest także jednym z bohaterów wydanej przez LTW książki Krzysztofa Tarki „Na emigracji i w kraju”, poświęconej polskiej emigracji politycznej i działaniom podejmowanym wobec niej przez władze PRL. Obok Władysława Andersa, Stanisława Mackiewicza i Mariana Hemara pojawiają się w niej ludzie, których nazwiska znacznie rzadziej trafiają do historycznych opowieści: kapitan „Batorego” Jan Ćwikliński, siedmiu marynarzy „Puszczyka” czy Adam Czekalski, krajowy korespondent emigracyjnego „Narodowca”. Przy ich losach widać, jak daleko sięgały ambicje państwa, które chciało kontrolować również tych, którzy z niego wyjechali.
Krzysztof Tarka (1965–2022), historyk związany z Uniwersytetem Opolskim, przez lata badał powojenne wychodźstwo, odtwarzając zarówno działalność emigracyjnych środowisk, jak i wymierzone w nie przedsięwzięcia władz PRL.
Historia i książki retweeted
💥Czy przestrogi przed komunizmem abp. Fultona Sheena już się przedawniły ?
💥Dlaczego Leon XIV nie wpuścił pielgrzymki tradycjonalistów do bazyliki św. Piotra ?
💥Czy Donald Trump jest wciąż narzędziem Pana Boga ?
💥Dzisiaj na Rymanowski Live ksiądz profesor ROBERT SKRZYPCZAK - zapraszam o 19:00👇👇👇
Historia i książki retweeted
Świąteczne dekoracje pojawiają się na półkach coraz wcześniej, a handel przekonuje nas, że czas przygotowań właśnie się rozpoczął. Tylko czy w tym przedwczesnym świętowaniu nie gubimy tego, co najważniejsze?
niedziela.pl/artykul/129277/…
Historia i książki retweeted
28.10.1956 roku, po 1130 dniach odosobnienia wrócił kard. S. Wyszyński do swojej siedziby w Warszawie. Powrót ten stał się nie tylko symbolicznym triumfem wolności ducha nad reżimem, ale jednym z najważniejszych punktów zwrotnych polskiego Października’56. share.google/FZaFLFGd3AMMUrH…


































