Lillaloo retweeted
Tego typu materiały tylko pokazują, że nie ma co się dziwić obecnej Rosji, że już nie chce półśrodków a konkretnego porozumienia na papierze w formie traktatu zanim zakończy wojnę na Ukrainie.
Naiwność Jelcyna i Gorbaczowa można porównać z daniem się nabrać na wnuczka albo tym jak Kurczab-Redlich oszukali na reklamę w internecie, bądź też jak Indianie z plemienia Lenape sprzedali Manhattan za paciorki.
Skrajny brak rozsądku.
« Nous avons donné des assurances catégoriques à Gorbatchev que si une Allemagne unifiée pouvait rester dans l'OTAN, l'OTAN ne serait pas déplacée vers l'est »
Jack Matlock, ambassadeur des États-Unis auprès de l'Union soviétique de 1987 à 1991, s'exprimant il y a 30 ans.
La naïveté et la crédulité de Gorbatchev ont été criminelles.
Les États-Unis avaient fait, comme d'habitude, de fausses promesses.
Il fallait être à moitié stupide pour croire sur paroles les dirigeants américains.
Aujourd'hui pour la Russie, c'est la capitulation de l'armée otano-ukrainienne ou rien.
La leçon a été retenue.
Les Occidentaux ne respectent aucun traité, aucun accord, aucune promesse et aucun engagement solennel.
Lillaloo retweeted
Mam własne doświadczenie z procesami sądowymi z powództwa prezydenta. 8 lat spędziłem w sądach z machiną prawniczo - polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego po tekście "Wakacje z agentem" - opisałem w nim w 1996 roku (razem z Rafałem Kasprowem i Krzysztofem Miśdziołem) historię z wybrzeża z 1994, kiedy to w jednym miejscu wakacje spędzali i pułkownik KGB, przyjaciel Oleksego Władimir Ałganow i Aleksander Kwaśniewski z rodziną. Co więcej - w tym samym pensjonacie.
To było dokładnie 20 lat temu.
Co pokazaliśmy przed sądem:
- kilku świadków, którzy potwierdzali obecność Kwaśniewskiego na miejscu i w tym terminie: z detalami, pod nazwiskiem, osoby w żaden sposób nie zwiazane z nami, nie mające żadnego interesu by kłamać. Wprost przeciwnie, mieli z tego powodu kłopoty.
- Spisane zeznania świadka - kelnera, który opisywał nam, jak obsługiwał obu panów jedzących obiad przy stoliku w oddzielnej sali. Rachunki państwa Kwaśniewskich i Władimira Auganowa za pobyt w pensjonacie Rybitwa w tym samym okresie sierpnia 1994.
- Tekst wywiadu prasowego z Kwaśniewskim z sierpnia 1994, w którym opisywał jak był świadkiem meczu tenisowego rozgrywanego w tych dniach w Sopocie.
Przed publikacją rozmawialiśmy z kilkudziesięcioma osobami.
Sąd uznał, że to za mało by potwierdzić obecność Kwasniewskiego w tym miejscu.
Rzecznik Kwaśniewskiego Antoni Styrczula oświadczył, że panowie nigdy się nie spotykali. Wydrukowaliśmy ich wspólne zdjęcie. Rzecznik skomentował, że to nie było w czasie spotkania.
Gazeta Wyborcza, Polityka i wszystkie możliwe telewizyjne przekaziory jakie wtedy stanowiły rdzeń medialnego układu wspierającego budowę IIIRP jechały po nas jak po łysej kobyle, odsądzając od czci i wiary. Tygodnik "NIE" zorganizował nagonkę na świadków - jednemu z ratowników wyciągnięto, że w czasie, gdy był w Cetniewie i widział Kwaśniewskiego i z nim rozmawiał, wziął urlop zdrowotny na basenie na Śląsku, gdzie pracował. Skąd mieli dostęp do jego danych ? Dobre pytanie.
Dziś żadnego z tych tekstów nie znajdziecie w internecie. "Życie" zostało zniszcone, archiwum przepadło - zostaje Biblioteka Narodowa.
Teraz patrzę na proces Onet - Nawrocki i śmiech mnie pusty ogarnia.
Lillaloo retweeted
Jewish immigrant to Palestine accidentally shows a shred of humanity on Israeli TV because she didn't realise they were Live on Air and is immediately terrified.
Lillaloo retweeted
Урок № 3 @AndriySadovyi ❗️
Raport całościowy Armii Krajowej z 1943 r. :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach".
Raport Armii Krajowej z sierpnia 1943 r. :
„Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.), odbyły się w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków".
Raport Komendy Obszaru Lwów AK :
"Raport C. Ogólne naświetlenie wypadków. Późną jesienią 1942 r. ukazały się w różnych okolicznych wsiach pow. krzemienieckiego i dubieńskiego napisy i ulotki, które nawoływały do mordowania Polaków pod hasłem „Ukraina tylko dla Ukraińców”. Niedługo po tym zaczęły się pierwsze plądrowania i rabunki bydła i zboża w dobrach objętych przez niemieckie Ligenschalty i środków żywności w powiatowych spółdzielniach. Pierwsze wypadki mordowania Polaków występują w listopadzie tegoż roku, a masowe mordy i plądrowanie mienia polskiego nastąpiły dopiero po ucieczce z posterunków milicji ukraińskiej, która zabrawszy ze sobą wszelką posiadaną broń połączyła się z tworzącymi się już wtedy nacjonalistycznymi ukraińskimi bandami tzw. „Tarasa Bulby” i „Bandery”. Z ustnych opowiadań osób ranionych i tych, którzy ucieczką uratowali się, że wielu milicjantów rozpoznano jako członków tych band, oraz że do band tych należeli chłopi spośród miejscowej wiejskiej ludności w wieku około 20 lat, którzy pozostawali w ścisłym kontakcie z tą ludnością, zaopatrującą ich w środki żywności i udzielającą im pomocy i potrzebnych wywiadów. Wedle ogólnej opinii, o czym zresztą po różnych okolicznościach można było sądzić, na kierowników tych band wyznaczano Ukraińców galicyjskich.
Początkowo dokonywano aktów terroru przeciw osobom zajmującym pewne stanowisko np. w dobrach objętych Liegenschaftem lub zajętych w leśnictwie, później jednak zaczęto mordować wszystkich polskich mieszkańców wsi, nie wyłączając kobiet i dzieci a nawet tych, którzy byli rzymsko katolickiego obrządku, choć do państwowości polskiej nie należeli. Od tej chwili zaczynają się także akty zdziczenia i zezwierzęcenia jak obcinanie uszu i nosów, lub wrzucanie ofiar w płomienie własnych zagród".
Panie @AndriySadovyi, kolejne pytanie : ile Polskich Dziewcząt (na zdjęciu) ze szkoły w Boremelu (powiat dubieński) przeżyło GENOCIDUM ATROX ❓❓❓
Mieszkańcy Lwowa ze zdziwieniem dopytują :
"A co takiego zrobiła UPA Polakom ???"
To teraz już wiecie co zrobiliście ❗️
#UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Archiwum Akt Nowych Oddział VI Sygnatura jednostki archiwalnej 203/IX-2 Karta 39
Archiwum Akt Nowych Dokumentacja Armii Krajowej nr 203 Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42 Karta 79
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️
W październiku nastąpiła w naszej Szkole jakaś destrukcyjna reakcja zwrotna :
- najbardziej pracowity dla mnie miesiąc = z kawiarki skorzystało dużo mnie osób niż w lipcu i sierpniu 🤔
buycoffee.to/kasjopea
Lillaloo retweeted
Mili chłopcy z zespołu WEST SAILORS, zapraszają na koncert z okazji eventu "Mościce na fali" - spotkanie z ludźmi morza.
Impreza trwa od 13:00, my śpiewamy o 19:00 😊
5 grudnia, Centrum Sztuki Mościce - Tarnów-Mościce.
csm.tarnow.pl/wydarzenia/kon…
Lillaloo retweeted
Jeśli ktoś ma alergię na sierść syneczka, to zawsze może urodzić sobie plastik z silikonem 🤦♀️
Lillaloo retweeted
Zawsze mnie bawi gdy z jednej strony Polak się oburza, że co Rosję obchodzi Ukraina i inne sąsiadujące kraje a jednocześnie jakoś się nie dziwi co obchodzi USA Ameryka Południowa a nawet Bliski Wschód?
Jak Rosja domaga się przynajmniej neutralnej militarnie Ukrainy i generalnie ograniczeń militarnych w pobliskim sąsiedztwie, jest to krytykowane jako imperializm i coś najgorszego. Gdy Rosja mówi o "gwarancjach bezpieczeństwa" to jest ten argument wyśmiewany, że niby jakie zagrożenie stanowią dla Rosji kraje bałtyckie czy Polska (tutaj Sikorski bryluje z "erudycją"). Otóż Rosja nie obawia się ani krajów bałtyckich ani Polski. Problem, również w przypadku Ukrainy, stanowią zachodnie wojska na tych terenach. I o ile Rosja poniekąd zgodziła się na wojska NATO w zachodniej Europie a raczej je tolerowała to już na Ukrainie jest to nie do przyjęcia. Od granicy ukraińskiej jest raptem 500 km do Moskwy.
Twierdzi się, że NATO to defensywny sojusz, co oczywiście nie jest prawdą, bo przypadki Serbii i Libii temu przeczą. Rosja z racji inwazji Polaków, Karola XII, Napoleona i Hitlera jest mocno przewrażliwiena na punkcie własnego bezpieczeństwa w związku z tym potrzebuje na granicy bufora (brzmi znajomo).
No ale jeśli Rosja jest przewrażliwiona, bo ileś lat temu kilkukrotnie została splądrowana to jak nazwać politykę Amerykanów, którzy nie czują się bezpiecznie, dopóki nie mają kontroli nad Ameryką Południową i Bliskim Wschodem? Wszyscy się dziwują po co Rosji Ukraina a nikt się nie zastanawia po co USA Wenezuela, Kuba albo Iran?
Ktoś zaraz powie, ale zaraz, przecież każdy kraj ma prawo decydować o sobie. No właśnie to jest mit, bo mały nigdy nie będzie decydować o sobie tylko musi lawirować pomiędzy dużymi. Tak było, jest i będzie. To że w latach 90-10 Rosja była słaba i można było ją olać nie znaczy, że tak dalej jest. Nie jest już mocarstwem globalnym (poza bronią atomową i surowcami), ale silnym mocarstwem regionalnym. Warto więc zrobić sobie taki reality check i porzucić rojenia rodem z filmów Disneya.
Lillaloo retweeted
oni są nie do podjebania w tym onecie ..
ale o co chodzi?!!!
przeciez prostytutka to zawód jak kazdy inny hahahahahahahaah
Lillaloo retweeted
Obama mój drogi, byleś przeciwko pomocy Ukrainie w 2014, oddałeś Krym putinowi za "sankcje", 0 interwencji, a pierwsze Javeliny dostaliśmy za 1. kadencji DJT.
Polityka resetu była wielką katastrofą, byłeś przeciwko Tarczy Antyrakietowej w Polsce.
Nie mogę z tej hipokryzji.
Lillaloo retweeted
Hahahahahahahahah, to mnie ominęło. Serio portret niby „brata dziadka” wisiał w Chobielinie?
Lillaloo retweeted
The most captivating thing about Jennifer Lawrence’s face was her heavy-lidded eyes, which gave her that enigmatic, mysterious look. But now she’s gone and had the trendy upper blepharoplasty, and all that charm is gone.
She doesn’t even look like herself anymore. What a shame.
Lillaloo retweeted
This might be the craziest one yet.
They are MORTIFIED when they believe that Trump had s*x with a 9 year old, but refuse to condemn Muhammad when they found out he was the culprit.
Lillaloo retweeted
🇺🇦Barbarzyństwa Ukraińców w Galicji. 1919r.
➡️nabijanie na pal
➡️obdzieranie ze skóry
Według relacji zamieszczonej w artykule, miały miejsce następujące wydarzenia:
🔹Rabunki, niszczenie mienia i prześladowania Polaków w Galicji Wschodniej.
- Na terenach pozostających pod rządami ukraińskimi dochodziło, według artykułu, do rabowania polskiej ludności.
- Niszczono mienie należące do Polaków.
- Ludność polską więziono.
- Polaków wywożono z miejsc zamieszkania.
- Opisywano torturowanie jeńców wojennych i osób cywilnych.
- Autor wymienia wśród prześladowanych mężczyzn, kobiety i dzieci.
🔹Schwytanie polskiego legionisty 20 grudnia 1918 roku w pobliżu Uherzec Niezabitowskich.
- Dnia 20 grudnia 1918 roku Ukraińcy schwytali polskiego legionistę.
- Do schwytania doszło w okolicach Uherzec Niezabitowskich.
- Legionista pochodził z okolic Krakowa.
- Schwytanego żołnierza przewieziono do Komarna.
🔹Torturowanie i zabicie polskiego legionisty 25 grudnia 1918 roku pod Komarnem.
- Dnia 25 grudnia 1918 roku schwytanego wcześniej legionistę wyprowadzono na gościniec obok Komarna.
- Całkowicie go rozebrano.
- Przywiązano go łańcuchem do słupa telegraficznego, zwracając twarzą w stronę słupa.
- Przed rozpoczęciem tortur oprawcy mieli zwrócić się do zgromadzonych słowami: „patrzcie ludzie, co się dzieje z Polakami, którzy wojują”.
- Ostrą szablą dwukrotnie nacięto skórę żołnierza, prowadząc cięcia od karku przez plecy.
- Następnie zaczęto zdzierać mu żywcem pas skóry.
- Kiedy zdzieranie skóry dotarło do okolic nerek, żołnierz zmarł.
- Po śmierci pochowano jego ciało bez trumny.
🔹Powieszenie ukraińskiego urzędnika, który stanął w obronie torturowanego legionisty.
- Podczas torturowania polskiego żołnierza jeden z obecnych urzędników miał wystąpić w jego obronie.
- Urzędnik próbował ująć się za torturowanym.
- Według artykułu Ukraińcy natychmiast go powiesili.
🔹Wbicie polskiego jeńca żywcem na pal.
- Ofiarę miano wbić żywcem na pal.
- Autor zaznacza, że zdarzenie zostało stwierdzone urzędowo.
- Nie podano dokładnego miejsca, daty ani nazwiska ofiary.
🔹Schwytanie 14-letniego polskiego legionisty Wiesera we Lwowie.
- Ukraińcy mieli wytropić czternastoletniego legionistę o nazwisku Wieser.
- Chłopiec znajdował się przy ulicy Źródlanej we Lwowie.
- Został schwytany i popędzony na dworzec Podzamcze.
- Przed egzekucją kazano im wykopać dla siebie groby.
Wieser został zabity.
🔹Odnalezienie i identyfikacja zwłok 14-letniego Wiesera.
- Zwłoki chłopca zostały później odkopane przez jego matkę.
- Na ciele znajdowały się liczne rany zadane bagnetami.
- Oczy chłopca miały zostać wydłubane.
- Język miał zostać wyrwany.
🔹Rozstrzeliwanie całych polskich rodzin bez sądu.
- Artykuł donosi o przypadkach rozstrzeliwania całych rodzin.
- Do wydania decyzji o egzekucji miał wystarczyć donos.
- Nie przeprowadzano rozpraw sądowych.
- Ofiarami miały padać także osoby cywilne niezwiązane bezpośrednio z walkami.
🔹Podkładanie bomb w polskich mieszkaniach podczas rewizji.
- W mieszkaniach Polaków przeprowadzano rewizje.
- Podczas rewizji umieszczano w pomieszczeniach bomby.
- Bomby miały zapalone lonty.
- Mieszkańców pozostawiano wewnątrz budynków.
Według artykułu jeden z oficerów odpowiedzialnych za takie działania okazał pisemny rozkaz nakazujący ich wykonanie.
🔹Odnajdywanie okaleczonych zwłok w trupiarni na „technice” we Lwowie.
- Podczas odzyskiwania Lwowa, kiedy część miasta pozostawała jeszcze pod kontrolą ukraińską, w trupiarni określanej jako znajdująca się „na technice” gromadzono zwłoki zabitych.
- W pomieszczeniu znajdowały się ciała mężczyzn, kobiet i dzieci.
- Zwłoki były pozbawione odzieży, okaleczone i posiniałe.
🔹Stosowanie chłosty wobec nieletnich – komunikat z 17 listopada 1918 roku.
- Gazeta przytacza kolejny ukraiński komunikat, wydany następnego dnia po komunikacie z 16 listopada.
- Informował on o karaniu rózgami osób określanych jako „małoletni przestępcy”.
🔹Torturowanie i zamordowanie dziewięciu kolejarzy w Brzuchowicach.
- Dziewięciu kolejarzy udało się do Brzuchowic.
- Celem ich podróży było zdobycie choinek dla swoich rodzin.
- Według artykułu kolejarze zostali schwytani.
- Przed śmiercią poddano ich torturom.
- Następnie wszystkich dziewięciu zamordowano.
🔹Uwięzienie i upokorzenie hrabiny Reyowej w Mikulińcach.
- Hrabina Reyowa została zatrzymana w Mikulińcach.
Pozbawiono ją odzieży, pozostawiając ją niemal w samej bieliźnie.
- Zamknięto ją w chlewie przeznaczonym dla świń.
- Przetrzymywano ją tam przez trzy dni.
- Przez cały okres uwięzienia nie otrzymywała jedzenia.
🔹Masowe aresztowania Polaków na prowincji Galicji Wschodniej.
- Z miejscowości znajdujących się poza Lwowem miały stale napływać wiadomości o aresztowaniach ludności polskiej.
- Donoszono o wywożeniu Polaków.
- Pojawiały się wiadomości o dalszych prześladowaniach i represjach.
🔹Wydawanie rozkazów wymierzonych w Polaków.
- Artykuł wspomina o ukraińskim rozkazie wojskowym nakazującym usuwanie wszelkich śladów polskości.
- Przytacza sformułowanie, że nawet ślad nie powinien pozostać po miejscu, w którym znajdował się Polak określany w rozkazie jako „podły i wiarołomny”.
- Autor łączy tę informację z doniesieniami o aresztowaniach, wysiedleniach i prześladowaniach ludności polskiej.
Pisał o tym "Goniec Krakowski" z 1919r.
Lillaloo retweeted
Obowiązkowy follow dla pana Gazeciarza, który z encyklopedyczną dokładnością dokumentuje bestialstwo ukraińskich zwyrodnialców w czasach przeszłych.
Ludobójstwa na Wołyniu można było uniknąć, gdyby tylko polska władza wykazała się twardszą i bardziej zdecydowaną polityką wobec Ukraińców.
Ten sam błąd popełniamy obecnie i przyjdzie nam za to zapłacić wysoką cenę w przyszłości. Zbyt często zamiast wyciągać wnioski z własnych błędów, kierujemy się kompleksami i lękiem przed cudzą oceną. Bardziej martwimy się tym, czy kogoś nie urazimy, niż tym, czy potrafimy zadbać o własny interes narodowy.
🇺🇦Zwierzęcy szowinizm małojców ukraińskich.
🔹W Samborze odbyła się rozprawa przeciwko 4 ukraińskim mołojcom.
🔹Według aktu oskarżenia, jeden z nich na spotkaniu organizacji o nazwie "Proświta" mówił:
➡️"My, nacjonaliści ukraińscy , czekamy na rozkaz i broń. Skoro przyjdzie czas, będziemy Lachów rżnąć a kiszki ich wieszać na drzewach".
🔹Pozostali zaśpiewali piosenkę ze słowami:
"Ty kozacze ostry niż, jak zobaczysz Żyda, Lacha, riż".
Pisała o tym gazeta Ilustrowany Kuryer Codzienny z 1934r.
Lillaloo retweeted
Z anegdot o Sikorskim najbardziej lubię nie tę, że mu stoi do środka, tylko tę, że powiesił sobie portret generała Sikorskiego i udawał, że to jego rodzina.
Lillaloo retweeted
Powiem już tylko tyle, i wracał do tego nie będę, że skutecznie zniechęcać do Ukrainy nawet kogoś takiego jak ja, kto zawsze miał dużo sympatii do tego kraju i kto umie w krytykę własnej strony i naprawdę rozunie punkt widzenia strony drugiej i w zamian potrzebuje jedynie minimum wzajemności i minimum zrozumienia, który potrafi budować własną empatię na choćby drobnych gestach dobrej woli - to trzeba umieć, ale ukraińscy nacjonaliści doskonale sobie z tym radzą. A biorąc pod uwagę, że tam nacjonalizn jest jak najbardziej w mainstreamie (jasne, rozumiem dlaczego), to dobrze to nie wygląda.
Nie narzekam, mówię po prostu, że będą z tego zupełnie nikomu niepotrzebne problemy.


































