Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur) header
Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur) profile picture

Autor i publicysta 🖊️. Propagator idei i znawca tematów. Nie lubię hipokrytów, głupoty i wstawać przed 9:30 ⏰☠️ Lubię truskawki🍓i dźwięk uruchamianego V8🔥

Kraków, Polska
Joined March 2022
Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)Photo by Profesór Doktór Wiktur (@prof_dr_Wiktur)
Me and my Wifey :)
24
Jaka wielka jest Warszawa! Ile domów, ile ludzi! Ile dumy i radości W sercach nam stolica budzi🫠 Jak to pisze Pan @Przewodzik , uprawiam właśnie „nocny warszaski flanering”☝🏻 A jak to śpiewał klasyk: „Zagubiłem się w mieście, kawał drogi od domu, Chciałem przejść niezauważony, przemknąć po kryjomu, Że nie wiem, gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie, Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście” Ale idę tam gdzie idę, a czy dojdę to się okaże. Dobranoc Państwu
1
49
My w Krakowie nawet korki mamy większe niż Warszawa ☝🏻
1
43
Fuck, yeah💪🏻 . (Według „oficjalnej” nomenklatury jestem Xenialsem🫠)
42
Wiedziałem, że kobiety mają łatwiej ale żeby aż tak 😱😁😁😁 @korpopajter @AnnaChrolowska
🚨 DATING APP EXPERIMENT 🚨 We put 6’3” Terra Chad up against an overweight woman in NYC for 24 hours. Terra Chad: 340 likes Her: 677 likes She literally DOUBLED a 6’3” attractive guy. Read that again. One of the biggest misconceptions in modern dating is that Chad is playing on easy mode. He is. But Women are playing a completely different video game…
87
Ten tygodń kiedy wiesz, że musisz jechać na cztery dni do Warszawy… Ale hej ! W sobotę wracasz do Krakowa 👌🏻🤩 Dzień dobry w poniedziałek 🎃
Jadę we środę na kilka dni do Warszawy 🫠 Przywieźć Wam coś z Krakowa ?
1
1
39
Jadę we środę na kilka dni do Warszawy 🫠 Przywieźć Wam coś z Krakowa ?
1
1
83
Gdy już piszą o Tobie utwory, to wiesz że cała Twoja praca dla Polski 🇵🇱 nie poszła na marne 💪🏻
74
Zaczęło się ‼️ Widzicie te dźwigi ??? Demontują nam Wawel, będą przenosić stolicę do Krakowa 😱 Tak Kwiaciarki na Rynku gadajo, więc musowo pewna historia.
2
5
332
Pasła gónski pod jaworem i tak śpiwała, wiónecki wiła pod jaworem. Przyjechali dwaj ułani: „O Julijanno, prześlicno panno, pojedz z nami!” 🪿 🪿 🪿 🇵🇱 @DarRamesnis @MattLech23 @AnnaChrolowska @BrunoJasienski
1
5
325
Jeden z moich ulubionych utworów. Uwielbiam przy tym podróżować autem w dalsze trasy. Co prawda cover ale wolę od oryginału.
1
5
276
Inżynierze @Rudenicz , w końcu prawdziwe kino w sam raz do kompanijnej kinoteki 💪🏻 Pościgi żukiem i nyską, strzały znikąd, upadki do wody i cały anturaż wesołego PRL 💥
PrzewodzikFilmowy (minirecenzja) CzwartkiZPolskimKinem „Na całość”, reż. Franciszek Trzeciak (1986). Nieprzypadkowo załączam do tej recenzji omówienie innego filmu, bo oba te obraz sporo łączy – to polskie filmy gangsterskie z lat 80, obie historie dzieją się na Pomorzu, a do tego obie te produkcje są bardzo, bardzo słabe. Zarówno “Na całość” jak i “Mokry szmal” to tak naprawdę produkty filmopodobne, choć dla chyba są pewne grupy, które uważają takie kino za kultowe, a te dwa obrazy za tak złe, że aż dobre. Ja takich sentymentów do nich nie mam, bo to s po prostu filmidła, w której wszystkie, a na pewno większość elementów filmowego rzemiosła jest wykonana źle lub bardzo źle. W przypadku poniższego filmu sprawdza się także zasada, że bycie niezłym aktorem, a takim na pewno był Franciszek Trzeciak nijak ma się do bycia reżyserem z prawdziwego zdarzenia – Trzeciak zresztą w tym filmie sam zagrał mały epizod, ale ponieważ jest słabym reżyserem, to zagrał tę niewielką rolkę źle. Aktorstwo to zresztą jedna z głównym bolączek obrazu, bo tu nie mam ani jednego dobrego występu, no może poprawny jest ten Janusza Kłosińskiego, bo reszta to jest naprawdę koszmarna najczęściej gra – wszelkie emocje, reakcje czy interakcje są oddane nieudolnie i amatorsko. Najgorzej wypada zresztą para głównych bohaterów, czyli Robert Inglota grający Janusza Fąfarę i Andrzej Krucz jako jego kumpel z więzienia Marek – oglądanie tych dwóch dżentelmenów na ekranie przez blisko 90 minut to bolesne doświadczenie pod każdym niemal względem. Historia przedstawiona w filmie oparta na jest na prawdziwych wydarzeniach, choć jak to bywa w filmach fabularnych, nieco udramatyzowania i skrojono do nieco bardziej sensacyjnej opowieści. A ta pokazuje młodego Janusza, który po wyjścia z więzienia wraca do rodzinnego domu, ale tam zostaje wyklęty przez ojca, choć matka stara się łagodzić nieustępliwość seniora. To jednak nic nie daje, więc Janusz zabiera manatki i idzie w miasto, czyli na ulice Gdańska, by szukać swojej dziewczyny, ta jednak już ma innego partnera – starszego i bogatego. Nasz bohater nie wie chyba co ze sob zrobić i postanawia odwiedzić dawnego kumpla z celi, który jest pokątnym poławiaczem bursztynu (to kolejna zbieżność z “Mokrym szmalem”) – scena ich spotkania to zresztą jedna z wielu kuriozalnych wręcz sekwencji, od których ten film się roi. Marek bijąc swojego szefa zabiera mu pieniądze, chłopaki idą więc w tzw. Tango i spędzają noc w luksusowym hotelu to rzecz jasna luksus made in PRL) z kilkoma dziewczynami poznanymi na dancingu – tu mamy kolejną beznadziejną scenę “seksu grupowego”, który tak naprawdę jest zupełnie dziwaczna. Panienki chłopaków okradają, a co żadni wrażeń, pomstując na “nudę w PRL” (to cytat dosłowny!) postanawiają dokonać jakiegoś napadu, najlepiej na kantor, a potem zwiać z kraju. Żeby zdobyć broń, bo wymiana walut to jednak nie jest zabawa dla małych dziewczynek, okradają najpierw sklep myśliwski (kolejna słaba i głupia scena), ale po drodze zabijają milicjanta, sprawy więc przybierają jeszcze bardziej dynamiczny i jeszcze bardziej tragiczny obrót. Zaczyna się milicyjna obława… Uff, straszne to wszystko potwornie, scenariusz jest dziurawy,a reżyser kompletnie nie panuje nad materiałem, który jest w dodatku źle nakręcony, fatalnie zrealizowany i dziwacznie zmontowany. Psychologia postaci właściwie nie istnieje, więc zarówno motywacje jak i działania tych dwóch bandytów są tak naprawdę przypadkowe, a często też po prostu niezrozumiałe. Przedstawienie ekranowej przemocy tylko śmieszy, a niektóre kadry (choćby strzał prosto w czoło i upadek ofiary do jeziora) to popisy rodem z jakiejś półamatorskiej zabawy w kino. Do tego dorzućmy pościgi żukami, nyskami i polonezami, wąsatych funkcjonariuszy z brzuszkami strzelających seriami z długiej broni i ogólny niezwykle przaśny obraz z połowy lat 80. Prawdziwa uczta dla stęsknionych paździerzowej brzydoty oczu. Kompletnie nie wiem na czym polega kultowość tego gniota, który w moim prywatnym rankingu jest chyba bardzo blisko pierwszej 50. najgorszych polskich filmów w historii. Trzeciak ewidentnie zapatrzył się na amerykańskie kino drogi, ale jakie wtedy były drogi, takie i wyszło z tego kino. Pomysł na film nie był zły, bo historia spirali przemocy, którą fundują północnej Polsce dwaj domorośli gangsterzy mogłaby być ciekawym punktem wyjścia do naprawdę dobrej, mięsistej opowieści kryminalno-społeczno-psycholigicznej, ale tu skończyło się na całkowicie spieprzonym scenariuszu, fatalnych dialogach, idiotycznie wykorzystanym slow motion i koszmarnym aktorstwie. Czy są jakieś plusy: owszem, niezła muzyka, choć już wykorzystanie chyba momentami mocno nietrafione. No i może po prostu widoki dawnej (to lata 80!) Polski - to jednak kawałek kronikarskiego zapisu. Dla mnie to bardziej eksperyment z cierpliwości niż prawdziwy seans filmowy, zatem ocena: 3/10
69
Japończycy to jest jednak inna gęstość 😱🤩 @Piegziu @jakubtepper
1
101
Profesór Doktór Wiktur retweeted
Pytanie jest podchwytliwe. Na końcu filmu są podskoki a schodów nie ma.
1
1
1
61
Takie pytanko jeszcze z uwagi na sytuację międzynarodową. Panie, Panowie. Gdybyście mieli się umówić na randkę „w pół ciemno” z kimś, kogo możecie zobaczyć przed spotkaniem tylko w części, to czy wolelibyście móc zobaczyć TYLKO twarz, czy TYLKO ciało od szyi w dół???🤔 @AnnaChrolowska @aperolandsoda @Gosiaztwitera @TrzyRazyeF @f_zwiazek @lowca_androidow @Rudenicz @Dziki59667847 @DarRamesnis @JanR210
Było pytanie do Pań o niejakiego Skolima, to teraz pytanie do Panów - po ilu schodach zeszła ta Pani ? Można się pomylić o dwa „podskoki”🫠 @PMercedesa @MichaFiszer @_Afraniusz @Piegziu @klucz_17stka @SzczecinMoto
4
2
571
Tutaj jakiś ETFik by wszedł jak złoto, za całość wolnych środków, tak myślę i Kraków uratowany. Historia nazwałyby to „manewrem Profesorza”, w nawiązaniu do słynnego, zmyślonego zresztą, „manewru Koniewa”, który „ocalił Kraków”🫠 @AlkoInwestor @MgShelby @KirkKapitan @LukaszGibala
Według naszych szacunków w kasie Krakowa na ten rok brakuje ok. 390 mln zł, aby móc pokryć bieżące wydatki do końca grudnia. Brakuje między innymi 220 mln zł na wypłatę pensji dla nauczycieli, 80 mln zł na transport publiczny i 9,5 mln zł na pomoc społeczną. W związku z zastaną sytuacją zleciłem wykonanie szczegółowej analizy budżetu. Będziemy pracować nad osiągnięciem jasnego celu: uzupełnienia braków finansowych bez zaciągania dodatkowego długu.
2
238